Ziobro zatrzymany na niemieckiej autostradzie z różnymi tablicami. Policja go puściła

Trwa wyjaśnianie, dlaczego bawarska policja po zatrzymaniu Zbigniewa Ziobry puściła go wolno. Według portalu ?Tagesspiegel? europarlamentarzysta skorzystał z paszportu dyplomatycznego, który gwarantuje mu nietykalność, ale nie powinien tego robić, by uniknąć mandatu za zbyt szybką jazdę. - Nie jest prawdą, że przekroczyłem prędkość - mówi europoseł. - Gdyby taki był powód zatrzymania, policja poinformowałaby mnie o tym.

Po popołudniu 15 lutego br. Ziobro przekroczył prędkość na autostradzie A9 w Bawarii, miał też nieprawidłowe tablice rejestracyjne - podał "Der Tagesspiegel". W trakcie kontroli okazało się, że w samochodzie polityka są zamontowane różne tablice rejestracyjne - inna z przodu, inna z tyłu. Ziobro w przesłanym nam oświadczeniu twierdzi, że nie przekroczył prędkości i sugeruje, że to policjanci powinni go poinformować, gdyby cos takiego zrobił. Podkreśla też swoją dobrą wolę, bo gdy "policjanci poprosili i możliwość przejrzenia wnętrza samochodu wraz ze wszystkimi schowkami, umożliwił im to, co jest najlepszym dowodem, że nie zasłaniał się immunitetem".

Europoseł skorzystał z paszportu dyplomatycznego. Policjanci skontaktowali się z prokuraturą, a ta nakazała natychmiastowe odstąpienie od czynności. Ziobro został puszczony wolno.

Paszport dyplomatyczny jako sposób na wykręcanie się od mandatu

Sprawa wróciła, ponieważ pojawiły się wątpliwości, czy taka decyzja była dobra. Christine Stahl, ekspert prawny partii Zielonych w Bawarii, uważa, że wykorzystanie przez polityka paszportu w sprawie wykroczenia drogowego jest niewłaściwe. Poseł mógł np. nieprawidłowo parkować albo popełnić inne wykroczenia drogowe bezkarnie. Stahl uważa, że Ziobrę należy skrytykować za takie wykorzystywanie jego pozycji. Jej zdaniem paszport powinien chronić polityków i inne osoby ze względu na sprawowane przez nie funkcje, a nie jako sposób na uniknięcie mandatu.

Paszportem dyplomatycznym można się legitymować wyłącznie w trakcie podróży służbowej lub w związku z wykonywaniem czynności służbowych poza granicami kraju.

Ziobro: To był pożyczony samochód

Bawarska prokuratura zasłania się tajemnicą sprawdza, czy Ziobro podróżował w sprawach służbowych i jak duże było przekroczenie prędkości. Sam europarlamentarzysta w rozmowie z Polskim Radiem powiedział, że jechał z dozwoloną prędkością, a samochód był pożyczony. - Nie mogę odpowiadać za błędy osób, które zakładały tablice. Tablice różniły się jedną literą, to był czeski błąd - podkreślił Ziobro.

To samo powtórzył w przesłanym nam oświadczeniu: "Europoseł Zbigniew Ziobro umożliwił również rozmowę jednemu z policjantów z właścicielem auta, który też nie był świadomy, że istniała pomyłka co do jednej litery w tablicy rejestracyjnej. Właściciel wyjaśnił sprawę policjantowi. Nabył samochód miesiąc wcześniej w Belgii. W tamtejszym urzędzie, (inaczej niż w Polsce czy w Niemczech), wydaje się, tylko jedną tablicę rejestracyjną, drugą kierowcy na własną rękę wykonują we wskazanych prywatnych zakładach. Okazało się, że pracownik wykonujący tę tablicę w zakładzie popełnił błąd, który po zwróceniu uwagi został natychmiast usunięty."

"Jedyna kontrowersja jaka wynikła w trakcie kontroli dotyczyła pomyłki tj. różnicy w jednej literze na tablicy rejestracyjnej. Co zostało później wyjaśnione. Dlatego nie jest prawdziwą informacja, że europoseł Zbigniew Ziobro z powodu przekroczenia prędkości zasłaniał się immunitetem" - czytamy.

Nitras na autostradzie jechał tyłem

Niemiecka gazeta zauważa, że Ziobro jako minister sprawiedliwości opowiadał się za karą śmierci i zasłynął jako człowiek przywiązany do prawa i porządku. Więcej w internetowym serwisie "Der Tagesspiegel".

To nie pierwszy wyczyn na niemieckiej autostradzie polskiego europosła - dwa lata temu zatrzymano Sławomira Nitrasa (PO) po tym, jak swoim audi jechał po autostradzie do tyłu. Tłumaczył, że chciał zawrócić do jednego ze zjazdów. Również wtedy polityk, aby uniknąć mandatu, posłużył się paszportem dyplomatycznym. Nie dostał mandatu, a tylko pouczenie.

DOSTĘP PREMIUM