Firma Ben Ladenów zbuduje najwyższy budynek świata. Ponad 1 km!

Wysoki na 828 m wieżowiec Burj Khalifa w Dubaju nie będzie długo cieszył się mianem najwyższego na świecie. Jeden z najbogatszych ludzi świata, saudyjski książę Walid Ben Talal Al Saud, podpisał właśnie kontrakt na budowę Kingdom Tower (Wieży Królestwa) w mieście Dżidda. Nowy drapacz chmur jako pierwszy przekroczy granicę 1 km wysokości. A wzniesie go budowlane imperium rodziny Osamy ben Ladena.

Warty 4.6 mld. dolarów kontrakt to sygnał, że chude lata dla budowy olbrzymich wieżowców właśnie się skończyły, a wyścig "kto wyżej" znów ruszył - pisze prestiżowy arabski dziennik "The National" ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Według zleceniodawcy, księcia Walida bin Talala bin Abdulaziza Al Sauda, gigantyczny projekt ma pokazać światu, "że my Saudyjczycy inwestujemy w nasz kraj" - cytuje księcia niemiecki "Spiegel" . A siła zaangażowanych w projekt firm przesądza raczej o tym, że Saudyjczycy znów zostawią resztę świata w tyle, a raczej - w dole.

Firma rodziny Ben Ladena zbuduje najwyższy budynek świata

Książę Walid jest ważnym inwestorem w wielu największych firmach świata, m.in. Citigroup, Apple, Pepsico. Kontrolowany przez niego Kingdom Holding jest drugim co do wielkości akcjonariuszem medialnego imperium News Corp Ruperta Murdocha - przypomina "The National" . A druga strona kontraktu - Saudi Ben Laden Group - to najpotężniejsza firma budowlana w kraju. Saudi Ben Laden Group założył szejk Mohammed ben Laden Said, krewny założyciela obecnej dynastii rządzącej Arabią Saudyjską, Abdela Aziza al Sauda. Dzięki bliskim kontaktom z władzami szejk Mohammed zdobył szereg lukratywnych kontraktów budowlanych, m.in. na renowację meczetów w Mekce i Medynie, i zbudował prawdziwe imperium budowlane. W 2002 r. firma zatrudniała 35 tys. pracowników i była warta 5 mld. dolarów. Rok wcześniej jeden z jego synów (szejk miał 22 żony i 53 dzieci), Osama Ben Laden, przygotował zamach, w którym zniszczone zostały wieże World Trade Center w Nowym Jorku.

Czy koszty budowy najwyższego budynku świata się zwrócą?

Teraz drapacze chmur buduje się nie w Nowym Jorku, a w Dubaju. Gigantyczna Kingdom Tower ma mierzyć ponad kilometr. Budynek jako pierwszy przekroczy magiczną granicę 1000 metrów wysokości. Znajdą się w niej hotel, apartamenty i biura. Ale niektórzy analitycy wątpią, czy projekt będzie finansowym sukcesem. - Opłacalność wielkich drapaczy chmur jest wątpliwa - mówi David Le Bail z firmy DTZ, zajmującej się nieruchomościami. Wysokie wieże "zwracają uwagę nie tylko na samą konstrukcję, ale na strony zaangażowane w projekt, miasto i kraj" - poleimizuje z nim William Maibusch, reprezentujący w Katarze Radę Wysokich Budynków i Miejskiej Przestrzeni Życiowej.

Plany budowy Wieży Królestwa nie są nowe - już w 2008 r. Saudyjczycy mówili o jej budowie, ale spadające ceny ropy i kryzys na rynku nieruchomości naruszyły także konta bogaczy z Bliskiego Wschodu - pisze "Spiegel". Teraz, według Saudyjczyków, finansowanie budowy ma być zabezpieczone. Projekt drapacza chmur pochodzi z pracowni Adrian Smith & Gordon Gill z Chicago. Jak wieżowiec będzie prezentował się w rzeczywistości, świat ma przekonać się już za pięć lat i trzy miesiące.

Fotoreporter w Pjongjangu. Tak wygląda życie codzienne Korei Północnej [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM