Zamieszki w Anglii: spokojna noc. Dzięki ulewnym deszczom?

Ostatniej nocy w Anglii do zamieszek dochodziło w pojedynczych miejscach. Zdaniem BBC, Brytyjczycy stosunkowy spokój zawdzięczają obecności policji na ulicach i ulewnym deszczom.

Do starć z funkcjonariuszami doszło jednak w Eltham w południowo-wschodnim Londynie. Zebrało się tam kilkaset osób - jak pisze Daily Telegraph - głównie białych mężczyzn w średnim wieku. Początkowo twierdzili, że zamierzają chronić dzielnicę przed rabusiami. Później jednak zaczęli wznosić okrzyki poparcia dla antymuzułmańskiej organizacji pod nazwą Angielska Liga Obrony i rzucać w policję kamieniami i butelkami.

Na miejsce ściągnięto ponad tysiąc funkcjonariuszy, którym udało się zaprowadzić porządek. Zatrzymano co najmniej jedną osobę.

Na ulicach Londynu mieszkańcy organizują się w grupy samoobrony uzbrojone w kije baseballowe czy kije do hokeja. Okolic meczetów w Southall i Hounslow w zachodniej części miasta broniło w nocy półtora tysiąca Sikhów; niektórzy z nich mieli ponad 80 lat. W Dalston na wschodzie Londynu tureccy sklepikarze kijami odpędzili zamaskowanych rabusiów.

Istnieją obawy, że sytuację wykorzystają ultraprawicowcy. Policja podkreśla, że każdy biorący sprawiedliwość w swoje ręce - nawet jeśli kierują nim dobre pobudki - przeszkadza funkcjonariuszom w pracy. - Nie potrzebujemy samozwańczych ochroniarzy, którzy za dużo wypili - mówił wczoraj Steve Kavanagh z londyńskiej policji.

Zamieszki w Londynie: noc trzecia [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM