"Zarazki gratulują szczurom z Libii". Teraz kolej na Syrię?

- Wiadomo już, że Kaddafi przegra. To da do myślenia syryjskiemu dyktatorowi i może go do odejścia - komentuje w TOK FM Patrycja Sasnal, ekspertka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Syryjczycy cieszą się sukcesami powstańców w Libii. To im daje nadzieję - relacjonuje korespondent brytyjskiego "Guardiana".

Trypolis zdobyty, synowie Kaddafiego schwytani. Libia świętuje [NA ŻYWO]

"Zarazki z Syrii gratulują szczurom z Libii " - to krótkie zdanie umieszczają na Twitterze setki Syryjczyków, których zainspirował sukces libijskich powstańców . ''Zarazki'' i ''szczury'' - tak do swoich rebeliantów odnosiły się reżimy w Libii i Syrii.

Syryjczycy: "Czujemy, że nadchodzi wolność"

Przeciwnicy dyktatury w Syrii mają nadzieję, że następny po Muammarze Kaddafim odejdzie Baszar al-Assad. - Kaddafi doszedł do władzy zaledwie rok przed tym, jak dynastia Assadów zapanowała w Syrii. Nadchodzący rychło koniec ery Kaddafiego wzmacnia morale zwykłych Syryjczyków - donosi korespondent "Guardian" i przytacza zasłyszane opinie Syryjczyków: "Na pewno teraz uwaga międzynarodowa skupi się na Syrii. Czujemy, że nadchodzi wolność".

"Baszar al-Assad ma jeszcze szanse skończyć jak Gorbaczow"

- Zwycięstwo powstańców libijskich jest pewne. Teraz, gdy wiadomo, że Kaddafi odejdzie, może syryjski dyktator pomyśli, że kolejny będzie on - powiedziała w TOK FM Patrycja Sasnal z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Baszar al-Assad reprezentuje rodzinę, która rządzi Syrią od 40 lat.

- Wiem, jak różne są to państwa, ale jednak dynamika rewolucji jest podobna. Moim zdaniem Baszar al-Assad może już zdecydować tylko o sposobie odejścia. Jego reżim jest chronicznie chory. Trudno tylko powiedzieć kiedy dokładnie umrze: za kilka miesięcy czy za kilka lat - oceniła ekspertka i przywołała opinię znanego libijskiego komentatora, Rami Huriego. Twierdzi on, że Baszar al-Assad ma trzy wyjścia. - Skończy albo jak Gorbaczow - jeszcze ma na to szanse -, jak Jaruzelski albo jak Ceaucescu - powiedziała Sasnal.

Według ekspertki z pewnością część społeczeństwa stoi murem za dyktatorem. Dlatego Baszar al-Assad może liczyć na poparcie w demokratycznych wyborach i możliwe, że rozpisze wolne wybory. W ten sposób przedłuży okres trwania reżimu, bo mimo wolnych wyborów nie będzie to państwo prawa.

"Kaddafiego stać na racjonalny krok. Podda się albo wyjedzie"

Także Kaddafi - ma wielu zwolenników. Lesz szanse na zwycięstwo coraz mniejsze.

Walki o Trypolis trwają. Wciąż jedna piąta miasta znajduje się pod kontrolą sił Kaddafiego. - On cieszy się tam poparciem. Kilka tygodni temu zaczął rozdawać mieszkańcom Trypolisu broń i szkolić ich, jak się bronić przed powstańcami. To oznacza, że im ufa - wskazywała ekspertka z PISM. Jednak zwycięstwo powstańców jest według niej pewne. Mimo, że dyktator zapowiedział, że będzie walczył do ostatniej kropli krwi, swojej i swoich poddanych. - Wierzę, że Kaddafiego stać jeszcze na jakiś racjonalny krok. Podda się albo wyjedzie. Wielu krajów do wyboru nie ma, bo będzie za nim wysłany międzynarodowy list gończy. Wiadomo, że Unia Afrykańska jest skłonna mu pomóc w wyjeździe - oceniła Patrycja Sasnal.

Libijczycy nie są zjednoczeni

Gość Radia TOK FM podkreślała, że rebelianci są podzieleni i nie jest tak, że cała zjednoczona Libia wkracza tryumfalnie do stolicy. Wczoraj Trypolis w większej części zdobyli powstańcy z zachodu kraju, z górzystych okolic Misraty, nie zaś ci, którzy zaczęli protesty na wschodzie - w Benghazi. Według Sasnal widać to niewiarygodny zbieg dobrych okoliczności, że samym zachodnim Libijczykom udało się zjednoczyć na tyle, by zdobyć stolicę i jest zaniepokojona, jak się dogadają z tymi ze wschodu, którzy do Trypolisu jeszcze nie doszli. - Powstańcy nie mówią o sobie, że są Libijczykami. Przedstawiają się jako rebelianci z danej wioski. Zawiązują doraźne sojusze - mówi ekspertka.

Libia. Walki o Trypolis. Koniec reżimu? [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM