"To koszmar. Błagamy o pomoc" - lekarze o sytuacji w szpitalu w Trypolisie

Sytuacja w naszym szpitalu jest tragiczna - opowiadał dziś jeden z lekarzy z Trypolisu. - Błagam, powiedzcie światu, że potrzebujemy pomocy. Brakuje lekarstw i bandaży - apelował inny. W libijskiej stolicy cały czas trwają walki pomiędzy rebeliantami a siłami Muammara Kaddafiego.

Gdzie są rebelianci? Gdzie siły Kaddafiego? [ZOBACZ MAPY]

Na ulicach Trypolisu cały czas trwają walki. Rebelianci kontrolują ok. 75 proc miasta, w rękach sił lojalnych Kaddafiemu są tylko niewielkie obszary stolicy, głównie wokół silnie ufortyfikowanego kompleksu Bab Al-Azizija. W nocy był on bombardowany przez NATO.

Brak lekarstw, chaos w szpitalu

W samym Trypolisie działa tylko jeden szpital. Nieustannie wlewa się do niego tłum rannych rebeliantów i cywili. Lekarze i pielęgniarki pracowali przez całą noc, ale nie zdołali zająć się wszystkimi pacjentami. Pracownicy szpitala są wycieńczeni.

Sky News donosi, że wśród ofiar była dwójka dzieci postrzelonych przez snajpera. 3-letni chłopczyk zmarł mimo akcji ratunkowej, a 11-letnia dziewczynka z raną postrzałową głowy cały czas walczy o życie.

- Potrzebujemy lekarzy, chirurgów, ortopedów i anestezjologów. Potrzebujemy pielęgniarek, radiologów, potrzebujemy wszystkiego - powiedział lekarz z Trypolisu Mohmad Harisza opisując w rozmowie z BBC straszną sytuację w szpitalu.

- Proszę, powiedzcie światu, że potrzebujemy pomocy - apelował inny medyk w rozmowie ze Sky News - Nie mamy jedzenia, lekarstw ani bandaży - opowiadał.

Stacja donosi, że na korytarzach szpitala leżą gruzy i szkło, a wszędzie pełno jest zakrwawionych opatrunków. Ranni leżą na korytarzach i stłoczeni na szpitalnych łóżkach.

Równie koszmarna sytuacja panuje w szpitalach polowych wokół Trypolisu. - Pilnie potrzebujemy wsparcia. Potrzebujemy specjalistów i rąk do pracy, pielęgniarek i techników. Mamy wielu rannych. To pilne, prosimy wszystkich o pomoc - mówił Reutersowi lekarz ze szpitala na obrzeżach miasta Zawiyah.

Kaddafi: To wina Zachodu

Reżim Kaddafiego utrzymuje, że podczas zdobywania stolicy przez rebeliantów zginęło 1300 osób, a ok. 5000 zostało rannych. Tych danych nie udało się jednak potwierdzić. Kaddafi winą obarcza kraje Zachodu i NATO. - Pan Obama, pan Cameron i pan Sarkozy są moralnie odpowiedzialni za każdą niepotrzebną śmierć w tym kraju - powiedział rzecznik reżimu.

Libia. Walki o Trypolis. Koniec reżimu? [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM