Francuzka zabita w Malezji. Odmówiła seksu biznesmenowi

Stephanie Foray, Francuzka, która zaginęła w maju w Malezji, nie żyje. Jej szczątki znaleziono w jaskini na wyspie Tioman. O morderstwo został oskarżony malajski biznesmen. Policja podejrzewa, że zabił kobietę po tym, jak odmówiła mu seksu.

Stephanie Foray, 30-letnia turystka z Francji przybyła do Malezji 5 maja. Pięć dni później popłynęła promem na wyspę Tioman. Od tamtego czasu nie dawała znaku życia. Rodzina zgłosiła zaginięcie i stworzyła stronę na Facebooku poświęconą poszukiwaniom Stephanie. Bliscy długo wierzyli, że kobieta się odnajdzie, jednak 8. sierpnia policja znalazła w jaskini na Tioman ludzkie szczątki. Testy DNA potwierdziły, że to zwłoki Francuzki.

O zabójstwo został oskarżony lokalny biznesmen, 36-letni Asni Omar. On i Foray pili razem alkohol w dniu, kiedy zaginęła. Omar miał zaproponować kobiecie seks i zamordować ją, kiedy odmówiła - twierdzi policyjne źródło. Biznesmen usłyszał dziś zarzuty prokuratorskie. Za morderstwo w Malezji grozi kara śmierci przez powieszenie.

Libia. Walki o Trypolis. Koniec reżimu? [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM