TVP: PO - 26 godzin, PiS - 8. Prasa: fala krytyki Tuska

Im bliżej wyborów, tym rzadziej w TVP pojawiają się przedstawiciele partii opozycyjnych, królują za to ludzie PO i PSL - informuje "Newsweek", powołując się wewnętrzny raport TVP dot. obecności polityków na Woronicza. W telewizji króluje PO. Równocześnie, im bliżej wyborów, tym więcej niekorzystnych dla polityków tekstów. A najwięcej o Tusku - pisze "Rzeczpospolita".

Według raportu, do którego dotarł Newsweek , w lipcu Platforma Obywatelska zyskała 2 godziny czasu antenowego - ludzie PO byli obecni w TVP przez 26 godzin. PO bije na głowę PiS, które pojawiło się tylko na osiem godzin - i zanotowało spadek o trzy godziny w porównaniu z czerwcem. Największy wzrost zanotował PSL - ludowcy zyskali trzy godziny i pojawiali się łącznie na antenie przez osiem godzin. Trzy godziny z kolei straciło SLD.

- Nie ma prostej zależności między częstotliwością pojawiania się ludzi danego ugrupowania w mediach a ostatecznym wynikiem ich partii - komentuje w "Newsweeku" dr Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podkreśla jednak, że "nadmierna pewność siebie polityków, którzy rządzą zarówno w Alejach Ujazdowskich, jak i na Woronicza, może jednak dla samych zainteresowanych skończyć się źle".

W TVP bryluje koalicja. A w prasie krytykują premiera

Czy telewizja po zmianie władzy sprzyja koalicji rządzącej? Na pewno nie sprzyja jej prasa. Według badania "Scena polityczna", przygotowanego przez agencję Press-Service Monitoring Mediów, a cytowanego przez "Rzeczpospolitą", w tekstach, które w lipcu ukazały się w ogólnopolskich dziennikach, premier zanotował największy przyrost negatywnych artykułów - o 14 proc. To oznacza, że 45 proc. tekstów o premierze miało krytyczną wymowę. To oznacza również, że procentowo Donald Tusk niemal zrównał się z Jarosławem Kaczyńskim. W lipcu 46 proc. artykułów o prezesie PiS było wobec niego krytycznych - pisze "Rzeczpospolita". O wiele mniej negatywnych publikacji zanotował wicepremier Waldemar Pawlak 17 proc., a lider SLD Grzegorz Napieralski może się cieszyć ze spadku liczby negatywnych artykułów w porównaniu z lipcem.

Kto źle o Kaczyńskim, kto źle o Tusku

Za wzrost liczby negatywnych artykułów o premierze Tusku odpowiada m.in. "Nasz Dziennik" - 97 proc. publikacji tej gazety było negatywnych wobec premiera. Tuska nie oszczędzały też "Super Express" i "Fakt" (odpowiednio 58 proc. i 40 proc.), z tym, że ten ostatni tabloid nie oszczędzał też Jarosława Kaczyńskiego - 60 proc. materiałów o liderze PiS w tej gazecie miało wydźwięk negatywny. Podobnie było w "Gazecie Wyborczej" - 61 proc. Liderem jeśli chodzi o liczbę tekstów dotyczących własnej osoby jest znów Tusk, Jarosław Kaczyński miał o jedną trzecią mniej publikacji na swój temat.

W porównaniu z liczbą negatywnych publikacji, tekstów dających się ocenić jednoznacznie jako pozytywne jest znikoma ilość. Według badania Press-Service Monitoring Mediów w przypadku wszystkich czołowych polityków przeważają teksty ocenione w badaniu jako neutralne.

Komentarze, sondaże, opinie . Obserwuj wybory na Facebooku >>

DOSTĘP PREMIUM