Wypadek polskiego autokaru w Rumunii. Ok. 20 osób trafiło do szpitala

- 20 osób trafiło do szpitala, po tym jak polski autobus przewożący dzieci, wjechał w tył TIR-a w Rumunii. Do wypadku doszło na drodze między miejscowościami Sebes i Sibiu. Z pierwszych ocen policji wynika, że autobus nie zdołał wyhamować - podaje TOK FM.

Wypadek autokaru w Rumunii. 20 oób przewiezionych do szpitala

Autobusem jechała młodzież z państwowej szkoły muzycznej w Łodzi, wracająca z festiwalu w Bułgarii.

- Na miejsce wypadku przyjechało pięć karetek. 20 osób, w tym jedna dorosła, jest lekko poszkodowanych, ale nikomu nie zagraża niebezpieczeństwo - uspokaja Paweł Bogdziewicz, kierownik wydziału konsularnego ambasady RP w Bukareszcie. Informuje również, że pozostałych 30 pasażerów autobusu przewieziono do hotelu w Sebes. Dzieci, którym nic się nie stało powinny wrócić jutro do kraju. Przyjedzie po nie specjalny autokar.

Do wypadku doszło około godziny 12 na drodze pomiędzy miejscowościami Sebes i Sibiu, w okręgu Alba w Rumunii. Policja podejrzewa, że gdy TIR gwałtownie zahamował, jadący za nim autokar nie był w stanie wystarczająco szybko zareagować i wjechał w tył TIR-a.

Zdjęcia z wypadków z udziałem TIR-ów >>

DOSTĘP PREMIUM