Książę Harry, czyli kapitan Windsor zaczyna szkolenie na Apaczach

Książę Harry Windsor rozpoczął program szkolenia bojowego na helikopterach szturmowych Apache. Młodszy syn brytyjskiego następcy tronu udał się w tym celu do Stanów Zjednoczonych.

Książę Harry, czy raczej kapitan Windsor, jak będzie znany na kursie - przybył do ośrodka szkoleniowego El Centro na pustyni w Kalifornii. Podejmie tam 2-miesięczny intensywny program szkolenia w warunkach symulacji pola bitwy. Apacze to najbardziej zaawansowane śmigłowce szturmowe, jakimi dysponuje brytyjska armia i pełnią one służbę na prawdziwym polu walki w Afganistanie.

Trzy lata temu książę Harry służył już w prowincji Helmand, jako porucznik gwardyjskiego pułku kawalerii - a w warunkach bojowych pułku pancernego, ale został stamtąd odwołany, kiedy ta wiadomość dostała się do mediów. Pojawiły się wówczas obawy, że talibowie rozpoczną specjalne polowanie na brytyjskiego księcia, narażając przy tym na szczególne niebezpieczeństwo wszystkich żołnierzy w jego najbliższym otoczeniu.

Od tego czasu książę Harry wielokrotnie dawał do zrozumienia, że chciałby wrócić na front w Afganistanie i ta nowa rola, pilota Apaczy, może mu to umożliwić. Jego starszy brat, książę William jest również pilotem śmigłowca, służy jednak w jednostce ratownictwa morskiego w Walii.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM