Bollywoodzki ''Gregory Peck'' nie żyje

Dev Anand, legenda Bollywood, nie żyje. Aktor zmarł na atak serca. Miał 88 lat.

Dev Anand, zwany bollywoodzkim ''Gregorym Peckiem'', zmarł w Londynie, gdzie przyjechał m.in. na badania.

"Nie umiem żyć bez filmów"

Wystąpił w ponad 100 produkcjach. Zadebiutował w filmie "Hum Ek Hain" ("We Are One") w 1946 roku. Przez ponad 60 lat aktywnie pracował. Ostatni film, w którym wystąpił - "Chargesheet" - nakręcono w tym roku. Aktor miał też własną firmę producencką.

 

- Nie umiem żyć bez filmów, bez kina, bez pracy. Dopóki żyję, robienie filmów i granie będzie moją największą miłością - mówił w wywiadzie dla portalu bollywoodhungama.com w 2007 roku.

 
 

Świat Bollywood w żałobie

Fani oraz aktorzy Bollywood - m.in. Anupam Kher, Shabana Azmi i Shah Rukh Khan - żegnają Ananada na Twitterze. - Był odważny, czarujący. Wspaniały człowiek, będziemy tęsknić - napisał aktor Anupam Kher.

Pisarz Salman Rushdie napisał: "RIP Dev Anand. Dorastałem, oglądając twoje filmy. Żegnaj''.

20 urodziny Radia Maryja. Tysiące słuchaczy świętują w Toruniu>>

DOSTĘP PREMIUM