Brytyjska prasa o Auschwitz: najsłynniejszy polski obóz koncentracyjny

"Polski" i do tego "najsłynniejszy", tak prasa w Wielkiej Brytanii pisze o niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. - Takie "pomyłki" są na Wyspach nagminne - zauważają członkowie Polish Media Issues Group, którzy interweniują w każdym podobnym przypadku.

Tym razem nieprawdziwe stwierdzenie trafiło na łamy lokalnej gazety Hastings and St. Leonards Observer. Fraza pojawiła się w artykule o wycieczce brytyjskich uczniów do Polski. Podróż odbyła się w ramach projektu "Lekcje z Auschwitz", realizowanego przez organizację charytatywną Holocaust Educational Trust .

Rozpowszechnianie wiedzy o "polskich" obozach

Zwrot zamieszczono w opisie głównych założeń przedsięwzięcia, które realizowane jest w całym kraju już od pięciu lat. Co roku w ramach "Lekcji" do Polski przyjeżdża 2,5 tys. młodych Brytyjczyków. Dwie trzecie kosztów pokrywa brytyjski rząd. Wyjazdy kosztują podatników rocznie ok. 1,5 mln. funtów.

- Celem projektu jest to, aby młodzież uczyła się z pierwszej ręki o Holokauście, próbie eksterminacji Żydów przez nazistów oraz o Auschwitz, najsłynniejszym polskim obozie koncentracyjnym, i mogła rozpowszechniać tą wiedzę wśród innych uczniów - napisała autorka tekstu Hannah Collison.

Walka z nieprawdą

Przekłamanie na stronie internetowej gazety zauważyła natychmiast działająca w Wielkiej Brytanii Polish Media Issues Group. Jej członkowie śledzą codziennie doniesienia brytyjskiej prasy o Polsce i Polakach. O rażącym błędzie gazetę powiadomił lider grupy Jan Niechwiadowicz.

- Doceniam starania tych, którzy próbują zachować pamięć o Holokauście i o osobach cierpiących z rąk niemieckich w okupowanej Polsce, ale po lekturze reportażu "Lekcje na całe życie z Auschwitz" jestem w szoku- napisał w korespondencji do redakcji.

Zauważył, że jedyne w artykule odniesienie do Niemiec pojawia się przy wyjaśnieniu, że Oświęcim to nazwa Polska, a Auschwitz niemiecka. - Autor twierdzi, że Auschwitz był najsłynniejszym polskim obozem. Nie był. Był najsłynniejszym z niemieckich obozów założonych w okupowanej Polsce - podkreślał.

Nowa historia obozu w Oświęcimiu

Niechwiadowicz wytyka też nieścisłości historyczne, jakie pojawiły się w tekście. - Piszecie historię Auschwitz od nowa, twierdząc że powstał jako obóz jeniecki w 1941r. Pierwszy transport przyjechał już 14 czerwca 1940r - zaznaczał.

- Znajdowało się w nim 728 polskich obywateli, w tym 20 polskich Żydów. Nie byli to jeńcy wojenni, ale osoby, które Niemcy chcieli wyeliminować z polskiego społeczeństwa - dodał.

Niechwiadowicz przytoczył też opinię kilku ekspertów, m.in. profesora Normana Davisa. - Nie było polskich nazistów. Partia nazistowska (Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników) nie miała polskiej gałęzi. W latach 1939-45 nie było polskiego wojska pod dowództwem niemieckim i, odmiennie od prawie wszystkich krajów pod niemiecką okupacją, nie było ochotniczej, polskiej jednostki WaffenSS - wylicza Davies. - Wbrew temu, co się słyszy, nie było "polskich obozów koncentracyjnych" i nie było kolaboracji rządu, jak w Vichy we Francji, czy w Norwegii - dodaje.

Bez przeprosin

Na protest Hastings and St. Leonards Observer odpowiedział krótko. - Celem artykułu nie było wyczerpujące świadectwo Holokaustu. Na pewno na ten temat może zostać napisane o wiele więcej, ale w jednostronicowym reportażu Hannah musiała się skupić na tym, co tyczy się samej podróży - tłumaczy redaktor naczelny gazety Keith Ridley.

Dodaje też, że "wielu czytelników" zna tło historyczne, więc redakcja gazety "nie czuła, że musi zaznaczać, że Polska była okupowana". - Nie mieliśmy intencji wprowadzenia w błąd ani dezinformacji - kończy. Przeprosiny jednak nie padły.

Tuż po odpowiedzi Ridleya przymiotnik "polski" w odniesieniu do obozu, został zastąpiony frazą "prowadzony przez Niemców."

DOSTĘP PREMIUM