Sąd chroni przed linczem Brytyjkę, która w tramwaju urągała Polakom

Aresztowana po rasistowskim incydencie w londyńskim tramwaju 34-letnia Emma W. zostanie w areszcie aż do rozpoczęcia się procesu. Jak wyjaśnił sędzia, taką decyzję podjął dla dobra oskarżonej, która na wolności może stać się ofiarą samosądu.

W listopadzie Emma W. podróżowała zatłoczonym tramwajem na trasie Croydon - Wimbledon. Kobieta, trzymając na kolanach dziecko, zaczęła ubliżać mniejszościom narodowym, w tym również Polakom. - Co się stało z tym krajem? Pełno tu czarnych i pełno pier*** Polaków! - krzyczała.

"Wracajcie do swoich krajów"

Pozostali pasażerowie zaczęli zwracać jej uwagę. - Nie jesteś Anglikiem. Ty też nie jesteś Anglikiem! Żaden z was nie jest pier*** Anglikiem. Wracajcie do swoich krajów. Naprawcie swoje kraje, nie przyjeżdżajcie zmieniać mojego - wrzeszczała. Jeden z podróżnych nagrał zajście i film zamieścił w internecie. Dwuminutowe video od tej pory zostało wyświetlone już ponad 11 milionów razy.

Zostanie w areszcie dla własnego dobra

34-letnia mieszkanka dzielnicy New Addington, z zawodu asystentka stomatologiczna, pojawiła się we wtorek w sądzie na rozprawie wstępnej. Podczas pokazu filmu na sali sądowej, stała zapłakana ze spuszczona głową.

Obrona wniosła o zwolnienie W. z aresztu do czasu kolejnej rozprawy. Sąd nie przystał jednak na tą prośbę. - Otrzymaliśmy informację, że twoje miejsce zamieszkania zostało rozpowszechnione na Facebooku i Twitterze i że padły pod twoim adresem groźby śmierci - wyjaśniał oskarżonej swoją decyzję sędzia Sądu Pokoju w Croydon, Ian McNeal.

- Ta sprawa jest obiektem dużego zainteresowania opinii publicznej. Z tego powodu zatrzymujemy cię w areszcie, dla twojego własnego dobra - dodał.

Brytyjka może liczyć na wsparcie narodowców

Jak podaje lokalna gazeta, Croydon Advertiser, na Twitterze słowa wsparcia dla Emmy W. miał zamieścić Nick Griffin, lider Brytyjskiej Partii Narodowej (British National Party). Na sali rozpraw pojawili się również Carlos Cortiglia, kandydat BNP na burmistrza i Dave Clarke, członek Angielskiej Ligi Obrony (English Defence League).

Film zamieścił na swojej stronie neonazistowski Stormfront. Grupa Britain First, która określa się jako "patriotyczny ruch polityczny", rozpoczęła kampanię, której celem jest zmuszenie prokuratury do odstąpienia od zarzutów. Jej członkowie wzięli udział w proteście przed więzieniem w Ashford, gdzie przetrzymywano W. Założyli też pod nazwą "Free Emma W." ("Uwolnić Emmę W.") grupę poparcia na Facebooku. Została ona jednak usunięta przez administratora portalu.

Kolejna rozprawa w styczniu

Prokuratura stawia Emmie W. zarzut zakłócania porządku publicznego. Jej zachowanie miało być podyktowane uprzedzeniami rasowymi i etnicznymi. Nieznana jest dokładna data popełnienia przestępstwa. Wiadomo, że doszło do niego między 31 października, a 28 listopada tego roku.

Pierwotnie Emma W. nie przyznała się do winy, jej zeznanie nie zostało jednak zaprotokołowane, co oznacza, że ma możliwość zmiany decyzji. Brytyjka stanie ponownie przed sądem 6 stycznia.

''Stanowisko Camerona nie do zaakceptowania!" ''Za mało''[PRZYWÓDCY PO SZCZYCIE]>>

DOSTĘP PREMIUM