Bezimienny protestujący został Człowiekiem Roku 2011 "Time'a"

Człowiekiem Roku 2011 magazynu "Time" został bezimienny protestujący - ogłosił dziś Rick Stengel, redaktor naczelny tygodnika. Na okładce, na której widnieje obraz protestującego z zamaskowaną twarzą, czytamy: "Od Arabskiej Wiosny, przez Ateny, ruch Okupuj Wall Street, po Moskwę".

To już 85. raz, kiedy redakcja "Time'a" wybrała Człowieka Roku (w przeszłości zdarzyło się, że nie była to jedna osoba, co cała grupa ludzi, a czasami rzecz), który według niej miał największy wpływ na rzeczywistość - w sensie zarówno pozytywnym jak i negatywnym. Tym razem wydawcy magazynu uznali, że to właśnie protestujący w ostatnich 12 miesiącach zasłużyli sobie na ten tytuł.

"Zmieniają świat na lepsze"

Według redakcji uczestnicy masowych demonstracji z Bliskiego Wschodu, Europy i Stanów Zjednoczonych pokazali siłę i wstrząsnęli światową polityką. To dzięki nim, a także uczestnikom protestów z lat ubiegłych, świat stał się bardziej demokratyczny.

- Wielu z nas zgodziło się, że tak właśnie powinniśmy postąpić - przyznał redaktor naczelny tygodnika w programie TODAY. - Protesty się coraz bardziej rozprzestrzeniają. Ludzie, którzy biorą w nich udział, ryzykują często życiem... Myślę, że zmieniają świat na lepsze - dodał.

Protestujący wygrał z Kate Middleton

Okładkę "Time'a", na której widnieje wizerunek zamaskowanego protestującego, zaprojektował sam Shepard Fairey, znany grafik i autor ikonicznego plakatu z Barackiem Obamą zatytułowanego "Hope".

W walce o tytuł człowieka roku bezimienny uczestnik protestów pokonał między innymi Kate Middleton, chińskiego artystę i dysydenta Ai Weiwei i admirała Williama McRavena, który dowodził akcją komandosów zakończoną zabiciem Osamy bin Ladena. Pierwszy tytuł człowieka roku otrzymał pionier lotnictwa Charles Lindbergh. W ubiegłym roku wyróżniono twórcę Facebooka Marka Zuckerberga.

100 najlepszych zdjęć roku agencji Reuters [NIESAMOWITE FOTO] >>

DOSTĘP PREMIUM