Rosjanie sabotują ekstradycję b. prokuratora z Polski. Bo wie za dużo?

Rosyjska prokuratura generalna sabotuje ekstradycję z Polski b. prokuratora Aleksandra Ignatienki, bo mógłby wsypać innych śledczych zamieszanych w gigantyczną aferę z podmoskiewskimi nielegalnymi kasynami - pisze ?Gazeta Wyborcza?.

Ignatienko i inni zapewniali nielegalnie działającym kasynom ochronę przed policją. Dzięki takim usługom były prokurator, który oficjalnie zarabiał równowartość 8 tys. złotych, mógł pozwolić sobie na kolekcjonowanie szwajcarskich zegarków i luksusowych aut.

W końcu władze zajęły się jednak nielegalnym hazardem, a Ignatienko uciekł na Ukrainę. Zatrzymano go 1 stycznia w Zakopanem, gdzie spędzał urlop. Ale sprawa ekstradycji do Rosji utknęła w martwym punkcie. Skorumpowani prokuratorzy boją się zeznań Ignatienki, bo te mogłyby ich pogrążyć. - Rosyjska prokuratura generalna robi wszystko, by ukręcić sprawie łeb i uchronić przed odpowiedzialnością zamieszanych w aferę śledczych - podkreśla GW".

Czytaj cały tekst w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM