Dla nich Schettino jest bohaterem. "Uratował tysiące ludzi"

Francesco Schettino w morzu krytyki znalazł obrońców. - To bohater, który uratował ponad 4 tys. osób - twierdzi Giuseppe Tito, polityk z miasteczka Meta di Sorrento, w którym mieszka kapitan.

- To media przedstawiają go w złym świetle - uważa Tito, a ksiądz z miejscowej parafii nie kryje oburzenia z powodu powszechnej krytyki kapitana, która udzieliła się Włochom: - Media postawiły kapitana pod pręgierzem. Mówiąc po ludzku, po prostu go zabiły. Było już tyle śmierci w związku z tragedią Concordii, potrzebujemy jeszcze jednej? - mówi "The Telegraph" ks. Gennaro Starita.

Wielki żeglarz

Mieszkańcy miasteczka stoją murem za kapitanem, którego nazywają wspaniałym człowiekiem i wielkim żeglarzem. Schettino po powrocie do Meta di Sorrento (sędzia zdecydował o areszcie domowym) nie spotkał się z ostracyzmem, a wręcz sympatią.

W Meta di Soerrento czekała na niego nie tylko żona Fabiola i 15-letnia córka Rossella, ale też sąsiedzi i przyjaciele, którzy uważają kapitana wręcz za bohatera. Rodzina Schettino cieszy się w tej turystycznej miejscowości respektem odkąd zamieszkał w niej ojciec kapitana.

Został kozłem ofiarnym

- Każdy, kto zna Franco, wie, że jest on naprawdę znakomitym żeglarzem, świetnym dowódcą, a także lojalnym pracownikiem. To profesjonalista, który nigdy nie pozwoliłyby sobie na stawianiu na ostrzu noża życia pasażerów - mówi jeden z mieszkańców, który w związku z zawieruchą jak towarzyszy sprawie woli pozostać anonimowy.

Inni przyznają, że kapitan może i popełnił błąd zbyt blisko podchodząc do wyspy, jednak robienie z niego kozła ofiarnego uważają za zbytnią przesadę.

Żali mi go, ale...

- Razem dorastaliśmy i każdy tutaj wie, że Franco to dobry człowiek. Był najlepszy z nas i jego kariera rozwijała się wzorowo - uważa kapitan Franco Amato, który pracował ze Schettino u jednego z armatorów. Nieco bardziej powściągliwa jest emerytowana nauczycielka: - Żal mi go, ale rozumiem też rodziny, które straciły bliskich. One z pewnością widziałyby kapitana w więzieniu.

Katastrofa luksusowego wycieczkowca Costa Concordia

DOSTĘP PREMIUM