Tajemnicza piękność była z kapitanem Schettino podczas katastrofy [ZDJĘCIA]

25-letnia Dominica Cemortan jadła z kapitanem Francesco Schettino kolację w piątkowy wieczór. Włoskie media rozpisują się dziś o tajemniczej kobiecie: była na pokładzie, spędziła wieczór z kapitanem na mostku i uratowała się, a w ogóle nie powinna była być na statku. Pracowała wprawdzie na wycieczkowcu, ale podczas feralnego rejsu nie była już członkiem załogi. Nie ma jej też na liście pasażerów.

25-latka jadła z kapitanem kolację od ok. 21 w feralny piątkowy wieczór. Marco Monda, jeden z uratowanych pasażerów, opowiadał w Rai Tre, że był zaproszony na kolację z kapitanem. Kiedy się pojawili na najwyższym poziomie wycieczkowca, zauważyli, że kapitan jest w towarzystwie brunetki i dwóch blondynek (jedną z nich ma być Dominika Cemortan - uwieczniona na zdjęciu). Jedli i pili wino. Monda relacjonuje, że kobiety wyglądały młodo, "jak córki". Gazeta "Il Secolo XIX" pisze też, że kapitan zabrał Dominikę do sterowni. Ok 21.20 potężny wycieczkowiec uderzył w skały.

Prezent urodzinowy?

Tajemnicza blondynka pochodzi z Mołdawii, ale od kilku lat mieszkała w Bukareszcie. Domnica Cemortan pracowała na statku Costa Concordia, ale w czasie feralnego rejsu nie powinno już jej być na pokładzie, bo wygasła jej umowa pracę. Rumuński portal Adevarul.ro pisze, że rejs luksusowym wycieczkowcem - wartym 450 milionów dolarów - miał być prezentem urodzinowym, który zafundowała jej rodzina.

"Kapitan był na statku około północy"

Domnica Cemortan udzieliła wywiadu, w którym broni kapitana Francesco Schettino - wroga numer 1 we Włoszech. Powszechnie nazywany jest "kapitanem-tchórzem". - Zostałam ewakuowana ze statku około 23.50. Wtedy kapitan był jeszcze na statku - opowiadała w rozmowie z jedną ze stacji telewizyjnych.

Główny zarzut, który prokuratura postawiła kapitanowi, dotyczy tego, że opuścił statek niewiele ponad godzinę po tym, gdy zaczął nabierać wody. Wtedy też spanikowani pasażerowie próbowali opuścić tonący statek.

Kapitan: Znałem dobrze te wody. Zbyt późno wykonałem manewr skrętu

Kapitan jest teraz w areszcie domowym. Podczas jednego z przesłuchań mówił, że przez przypadek wpadł do szalupy ratunkowej i nie miał możliwości, żeby wrócić na statek i pomóc skoordynować akcję ewakuacji ludzi. Kapitana bronią jedynie mieszkańcy jego rodzinnej wioski .

Bał się kolosalnych kosztów?

Włoskie media zwracają też uwagę na możliwość bagatelizowania katastrofy (mówiono pasażerom, że brak prądu to awaria elektryczności, potem, że drobna usterka) przez kapitana i ociągania się z decyzją o ewakuacji. Pasażerowie luksusowej Concordii w przypadku spadku komfortu podróży mogą domagać się odszkodowania. Gdyby np. doszło do awarii na statku i pasażerowie musieliby spędzić jedną noc na lądzie, każdy z nich mógłby ubiegać się o odszkodowanie: 10 tys. dolarów. Wychodzi więc, że 3000 pasażerów mogłoby domagać się w sumie 30 mln dolarów.

Katastrofa luksusowego wycieczkowca Costa Concordia

Na pokładzie wycieczkowca Costa Concordia, który poszedł na dno przy wysepce Giglio, było 4,2 tys. osób. Według najnowszego bilansu zginęło 11 osób. Ratownicy nadal szukają 21 pasażerów.

Costa Concordia w wodzie. Zdjęcia z bliska [GALERIA] >> Zatonęła luksusowa Costa Concordia [ZDJĘCIA] >> "Sceny jak z Titanica" - ewakuacja z tonącego statku [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM