Orban udzielił wywiadu Pospieszalskiemu: "Chciałbym podziękować za poparcie"

Premier Węgier udzielił wywiadu dziennikarzowi TVP Info. - Chciałbym podziękować wszystkim przyjaciołom Węgier w Polsce za poparcie, za demonstracje. Za słowa pana premiera i za wypowiedź przywódcy opozycji - mówił Janowi Pospieszalskiemu Viktor Orban.

- Starszym demokracjom wydaje się, że mają prawo pouczać. Myślą czasami, że myślą więcej o demokracji i wolności niż Węgrzy i Polacy i inne kraje Europy Środkowej. My rozumiemy, co to są wolność i demokracja, bo u nas tego nie było - mówił Orban. I dodawał: - Czasem odczuwamy arogancję ze strony Europy Zachodniej.

- Kwestie prawne możemy łatwo rozwiązać. Jesteśmy gotowi na rozmowy o konkretach. Ale nie możemy zaakceptować opinii, że nie ma u nas demokracji - podkreślał premier Węgier. Orban podkreślał osiągnięcia swego rządu: - Przyjęliśmy 365 ustaw, w tym konstytucję. Prowadziliśmy prezydencję unijną. To tempo, które narusza pewne interesy.

Duży fragment rozmowy był poświęcony kwestiom światopoglądowym i wartościom chrześcijańskim. - Staram się nawiązywać sojusze z politykami, dla których wartości chrześcijańskie są ważne - mówił Orban zaznaczając, że "obrona takich wartości jest teraz w Europie niepopularna". Szef węgierskiego rządu podkreślał jednocześnie, że jego kraj jest bardzo tolerancyjny.

"Ludzie modlą się za mnie"

Pospieszalski poruszył też temat krucjaty różańcowej, która na Węgrzech trwała podczas prezydencji. - To myśli od Węgrów zarazili się krucjatą różańcową - mówił. - To jest dużo ważniejsze, niż zwykło się myśleć. W II połowie lat '50 był w Austrii potężny ruch modlitewny w intencji opuszczenia kraju przez Sowietów. I okazał się on skuteczny. Ruchy modlitewne mają w Europie dużą tradycję. (...) Za mnie też modlą się ludzie i to daje mi ogromną pomoc - odpowiedział Orban.

Komentatorzy: Tusk poparł Orbana? To niefortunna wypowiedź. CZYTAJ >>

DOSTĘP PREMIUM