Afganistan: Polacy schwytali nieuchwytnego terrorystę

Polscy komandosi zatrzymali w Afganistanie jednego z najbardziej poszukiwanych terrorystów. Mężczyzna działał w znanej siatce Dżalaluddina Haqqaniego, której członkowie tej grupy odpowiedzialni są za liczne ataki na siły NATO i placówki dyplomatyczne w Afganistanie.

- Zatrzymaliśmy Gulaba Khana znanego jako Saifudin - poinformował Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych. Mężczyzna wpadł razem ze swoim bratem w ręce polskich żołnierzy w prowincji Ghazni, gdzie między innymi operują nas komandosi. Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych nie chce ujawnić dokładnego miejsca zatrzymania, bo mogło by to narazić informatorów sił ISAF. Zdaniem polskiego wywiadu obecność Sajfudina w Prowincji Ghazni wiązała się z planowanym zamachem na obiekty rządowe lub jedną z baz Sił Koalicji. Zamachu miała dokonać kierowana przez niego komórka HAQQANI.

Polacy zaskoczyli podejrzanego w domu, w którym się ukrywał. Terroryści nie stawiali oporu podczas zatrzymania, ale ze względu na spore ryzyko, iż wywiąże się strzelanina, podczas operacji w odwodzie pozostawał lądowy patrol Sił Szybkiego Reagowania ze Zgrupowania Bojowego "Alfa" - podkreśla Ochyra z DOŚZ.

Mężczyznę zatrzymano 18 stycznia, ale wojskowi poinformowali o tym dopiero teraz. Potrzeba było kilku dni na potwierdzenie tożsamości i przesłuchania Gulaba Khana. Według źródeł w PKW Afganistan, terroryści podstawiają często sobowtórów poszukiwanych osób. - Informacje na temat miejsca pobytu terrorysty pochodziły z wielu różnych źródeł - wyjaśnia w rozmowie z TOK FM ppłk. Mirosław Ochyra. Saifudin działał głównie w prowincji Paktika w południowo - wschodniej części Afganistanu.

DOSTĘP PREMIUM