Kapitan "Costa Concordii" nie był pod wpływem narkotyków. Tylko skąd na jego włosach wzięła się kokaina?

W momencie katastrofy luksusowego rejsowca "Costa Concordia", który rozbił się przy brzegu wyspy Giglio w Toskanii, kapitan nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków. Wyniki są niewiarygodne, bo na włosach kapitana Schettino odkryto ślady kokainy - uważa włoskie stowarzyszenie konsumenckie.

Stowarzyszenie konsumenckie Codacons, reprezentujące poszkodowanych w katastrofie pasażerów, uważa, że test nie jest wiarygodny.

"Wyniki są niewiarygodne"

Kapitan Francesco Schettino został przebadany niedługo po aresztowaniu pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. Sterowany przez niego rejsowiec rozbił się o skały 13 stycznia, zginęło wówczas co najmniej 17 osób.

Zdaniem stowarzyszenia Codacons, którego przedstawiciele byli świadkami testów, nie można zaakceptować tych wyników. U Schettino nie stwierdzono bowiem śladów środków uspokajających, mimo że kapitan przyznał się do ich zażywania przed wypadkiem.

Kokaina na włosach kapitana

W badaniu nie wykryto kokainy w mieszkach włosowych, natomiast nie wiadomo, w jaki sposób ślady narkotyku stwierdzono na włosach mężczyzny. Jeśli badana osoba przyjmuje środki odurzające, to są one do wykrycia w mieszkach włosowych.

Prawnik Schettino Bruno Leporatti skrytykował organizację Codacons za komentowanie badań, których wyników jeszcze oficjalnie nie opublikowano. Zaznaczył jednak, że wyniki testów są niepodważalne. Zdaniem prawnika kwestia śladów kokainy na włosach jest sprawą marginalną, która nie wpływa na ogólny wynik testów. Te bowiem - zaznaczył Bruno Leporatti - wskazały, że jego klient nie był w momencie katastrofy pod wpływem alkoholu ani narkotyków.

Zatonęła luksusowa Costa Concordia [ZDJĘCIA]

"Costa Concordia" - luksusowe pływające centrum SPA [ZDJĘCIA WNĘTRZ]

DOSTĘP PREMIUM