Zobacz, jak masa śmieci przemieszcza się po Pacyfiku. Jest symulacja [WIDEO]

Naukowcy z Hawajów opracowali animowaną symulację pokazującą, jak potężna masa śmieci wywołana przez japońskie tsunami dryfuje po oceanie. Śmieciowa ?wyspa? ma wymiary 4 000 na 2 000 km i płynie w kierunku USA. Teraz mija Hawaje. Na archipelagu ogłoszono alarm.

W marcu 2011 r. trzęsienie ziemi w Japonii wywołało tsunami, które zabrało do morza tysiące ton śmieci. Na razie nie wiadomo, jaki dokładnie jest skład śmieciowej masy i jak duża jej część wciąż dryfuje po powierzchni Pacyfiku. Jedna rzecz jest pewna - podkreślają specjaliści - fala odpadków jest dużym problemem dla transportu morskiego i ekosystemu.

Na Hawajach kwestią śmieciowej "wyspy" zajmuje się Międzynarodowe Centrum Badań Pacyfiku (IPRC), które działa przy uniwersytecie w Manoa. Zajmuje się, bo fala odpadków właśnie dotarła na wysokość archipelagu i mija go od północy.

To nie koniec. Według badań rozkładu prądów oceanicznych śmieci po minięciu wysp dotrą do kontynentu. Ale następnie mogą zawrócić do Hawajów, by już na stałe dryfować wokół archipelagu.

To z kolei grozi poważną katastrofą ekologiczną, która mogłaby zniszczyć ten urokliwy zakątek świata. Dlatego zdecydowano się na powołanie specjalnej grupy specjalistów z IPRC, którzy mają badać i reagować na problemy związane z oceanicznymi śmieciami.

Powierzchnia śmieciowej "wyspy" jest ogromna

Naukowcom udało się wstępnie określić, jak wielka jest śmieciowa wyspa i w jakim kierunku się przemieszcza. Zorganizowano wyprawę badawczą, rozstawiono specjalne boje, dzięki którym można było dokładnie poznać ruch prądów morskich w regionie.

Pomocne okazały się również dane z pływających po okolicznych wodach statków. Część z nich pochodziła z rosyjskiego trałowca "Pallada". Jednostka ta we wrześniu 2011 r. natknęła się na łódź z Fukushimy 250 mil morskich na północny-zachód od wyspy Midway. To stąd naukowcy dowiedzieli się, że masa śmieci mija Midway i kieruje się właśnie w stronę Hawajów.

Na tej podstawie, i przy pomocy danych z satelity, naukowcy opracowali wirtualny model masy przemieszczających się odpadów. Według nich ma ona wymiary 4 na 2 tysiące kilometrów. Póki co płynący z południa prąd morski odpycha śmieci od archipelagu, tworząc mierzącą 300 mil morskich strefę buforową. Jednak nie wiadomo, co będzie dalej, gdy śmieci dopłyną do wybrzeża Ameryki.

Zobacz wideo

Tabliczki wrzucono do morza

Żeby to zbadać, naukowcy wrzucili do morza 400 drewnianych tabliczek, dzięki którym łatwiej będzie można zrozumieć kierunek przemieszczania się śmieci. Na ich powierzchni wypalono wezwanie do znalazców: "Pomóż zrozumieć rozkład prądów morskich wokół Hawajów", a także adres e-mailowy oraz numer telefonu do hawajskiego uniwersytetu.

Rozpoczęła się też seria spotkań z japońskim naukowcami, którzy mają wsparcie rządu Kraju Kwitnącej Wiśni. Te połączone siły zbadają, co może stać się, gdy fala śmieci dopłynie już do wybrzeży USA. Prawdopodobne jest - mówią naukowcy - że odpadki zawrócą w stronę archipelagu, a potem będą wokół niego krążyć.

Rosyjscy naukowcy wyhodowali kwiatek z nasiona sprzed 30 tys. lat [ZDJĘCIE] >>

DOSTĘP PREMIUM