Wypadek autokaru z kibicami Legii. Nie żyje kierowca auta, które zderzyło się z autobusem

W wypadku autokaru z kibicami Legii Warszawa w Lizbonie zginęła jedna osoba - podaje portal portugalskiego dziennika ?Diario des Noticias?. Kibice wracali do Polski po spotkaniu warszawskiej drużyny ze Sportingiem Lizbona w Lidze Europejskiej.

Nie ma informacji, aby ktoś z autobusu został ranny.

Polskie autokary jechały w kolumnie. Według portugalskiego dziennika autokar zderzył się czołowo z osobowym audi. Zginął kierowca osobówki. Auto było tak zmiażdżone, że początkowo strażacy myśleli, że w samochodzie są dwie osoby. Pasażera jednak nie było.

Ratownicy przy użyciu specjalistycznego sprzętu cięli samochód, by wyciągnąć kierowcę. Mężczyzna zmarł w szpitalu.

Jak mówi Wojciech Wiśniewski ze Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa, to był portugalski autokar wynajęty na miejscu. - Służby porządkowe zmieniły miejsce postoju autokarów, więc kierowcy bardzo się spieszyli, żeby dowieźć nas na lotnisko. Autobusy jechały bez zabezpieczenia policyjnego z dużą prędkością. Jadąc około 100 km/godz., autobus uderzył w samochód osobowy.

Wczoraj w Lizbonie odbył się mecz Ligi Europejskiej pomiędzy Sportingiem Lizbona a Legią Warszawa. Stołeczny zespół przegrał 0:1 i odpadł z rozgrywek Ligi Europejskiej.

DOSTĘP PREMIUM