Kaczyński: Następca? To musiałby być ktoś młody, przystojny i realizujący program PiS

W wywiadzie dla "Super Expressu" Jarosław Kaczyński ostro ocenia rząd Tuska. Jedyne, co chwali, to wycofanie się z umowy ACTA. Tusk i jego ministrowie to według szefa PiS "królowie życia" na koszt podatnika. Prezes PiS ucina też spekulacje na temat ewentualnego oddania przywództwa w partii komuś młodszemu. - Dajcie mi kogoś takiego. Młody, przystojny, realizujący program PiS. To abstrakcja - stwierdza Kaczyński.

W rozmowie z "Super Expressem" Jarosław Kaczyński ucina spekulacje na temat ewentualnego oddania przywództwa w partii komuś młodszemu. Stwierdza, że jego wrogowie "już 20 lat temu mówili o nim, że jest stary". Zaznacza, że "czysto teoretycznie rola mentora zarządzającego z drugiego rzędu jest może i pociągająca dla takiego skromnego, nielubiącego rozgłosu człowieka" jak on.

- Ale powiedzcie mi, panowie - mówi do dziennikarzy "SE" - kto miałby zostać takim frontmanem? To musiałby być ktoś stosunkowo młody, ale niezbyt młody, bardzo przystojny. Jednocześnie musiałby realizować nasz program. To abstrakcja - stwierdza szef PiS. Podkreśla jednak, że gdyby "taki superman" się w PiS znalazł, to "może byłby skłonny oddać mu przywództwo w partii". Mówi też o tym, że "nie ma w tej chwili żadnych przesłanek", by do PiS wrócił Zbigniew Ziobro.

"Nie umieją budować dróg, jesteśmy klientem Niemiec"

Kaczyński wystawia druzgocącą ocenę rządowi Donalda Tuska. Chwali premiera tylko raz - za to, że wycofał się z umowy ACTA. - Zawsze jest dobrze, kiedy zmienia się coś na lepsze - stwierdza prezes PiS. Reszta według niego zmienia się na gorsze, a "przyczyny słabej formy premiera tkwią głębiej". Według Kaczyńskiego rząd nie ma przygotowania merytorycznego (jako przykłady wymienia ministra transportu Sławomira Nowaka i minister sportu Joannę Muchę). Według szefa PiS rząd nie umie budować dróg i stadionów, w polityce zagranicznej Polska została klientem Niemiec, a na wschodzie zrezygnowała z walki o jakiekolwiek wpływy.

"Ekipa Tuska to królowie życia na koszt podatnika"

Żeby dobrze sprawować władzę - jak uważa Kaczyński - trzeba być "osadzonym głęboko w pewnym typie kultury" - odpowiedzialności, działania dla dobra publicznego. Taka kultura według szefa PiS "sprawia, że rządzący są gotowi zrezygnować ze swoich partykularnych interesów" i tylko tacy ludzie potrafią dobrze rządzić. A według prezesa PiS rząd Tuska przygotowania kulturowego nie ma. - Gołym okiem widać, że większości członków PO takie myślenie nie jest bliskie. (...) Tusk i jego ekipa należą do kultury cygara, dobrego wina, rozgrywek personalnych i PR. (...) To tacy "królowie życia" na koszt podatnika - mówi w rozmowie z "SE" Kaczyński.

"Pracuj, Polaku, jak najdłużej, a najlepiej do śmierci"

W rozmowie z "SE" Kaczyński porusza też problem podniesienia wieku emerytalnego. Twierdzi, że nie rozumie "zafiksowania premiera na liczbie 67". - Jedyne hasło, które rząd ma do zaproponowania Polakom, to "pracuj, Polaku, jak najdłużej, a najlepiej do śmierci" - kpi prezes PiS. - Boję się, że myślenie jest takie: krótkie życie emeryta to zysk dla budżetu państwa. To jest myślenie haniebne i niedopuszczalne, na to naszej zgody nie będzie - podkreśla. I oskarża media o to, że jego partia wielokrotnie przedstawiała swój pomysł w sprawie emerytur, ale "decyzją mediów" większość przekazu PiS nie poszła w świat.

Podobnie było według Kaczyńskiego ze sprawą listy leków refundowanych. - Wielokrotnie zabierałem głos w tej sprawie, podawałem konkretne przykłady. Nic z tego się nie przebijało - mówi z goryczą Kaczyński. Na pytanie, czy wszystkie telewizje są przeciwko PiS, odpowiada z goryczą, że "poza Telewizją Trwam niestety tak jest".

Młodzi i przystojni z PiS. Który mógłby być następcą Kaczyńskiego? >>>

Koniec marzeń o polskiej korwecie. Tusk skasował "Gawrona" >>

DOSTĘP PREMIUM