NASA: Potężna asteroida może nas trafić za 28 lat

Wielka na 140 metrów asteroida może uderzyć w Ziemię. Co prawda dopiero za 28 lat, ale tym razem o potencjalnym zagrożeniu nie informują domorośli badacze kosmosu, tylko NASA.

Znana jest nawet dokładna data uderzenia - miałoby to nastąpić 5 lutego 2040 r. Choć prawdopodobieństwo kolizji jest jak 1 do 625, to nietrudno sobie wyobrazić, jakie szkody mogłaby dokonać asteroida AG5, kiedy jednak spadłaby na wielkie miasto. Na razie zagrożenie dostrzeżono z teleskopów umieszczonych na orbicie, ale już w przyszłym roku asteroida zbliży się na tyle, by móc obserwować ją z Ziemi.

Sonda, a może atom?

Już dziś naukowcy zastanawiają się, jak zmniejszyć ryzyko uderzenia asteroidy o Ziemię. Jednym z pomysłów jest wysłanie sondy, która zmieniłaby tor lotu AG5, kiedy w 2023 r. zbliży się on do Ziemi. Satelita, latając wokół asteroidy, miałby używać sił grawitacyjnych, by zmienić jej kurs. Mówi się też o użyciu pocisków atomowych, ale po rozbiciu wielkiego głazu mielibyśmy do czynienia z prawdziwym deszczem kamieni. Naukowcy nie są jednak zwolennikami używania broni jądrowej w kosmosie.

Pod koniec 2011 r. NASA na podstawie obserwacji z satelity WISE podała szacunkową liczbę asteroid , których trajektorie przecinają orbitę Ziemi. Mogłyby one potencjalnie trafić kiedyś w Ziemię. Nazwano je asteroidy NEAR. Tych największych, których średnica przekracza kilometr i które mogłyby nam zgotować los dinozaurów, jest aż 980. Jednak tylko odkryty właśnie AG5 może zagrozić Ziemi w ciągu kilkudziesięciu lat.

Naukowcy już czuwają

Nad zagrożeniem ze strony kosmicznych asteroid czuwa też powołana właśnie grupa naukowców z całego świata o nazwie NEOShield. W jej skład wchodzą eksperci i instytuty naukowe z: USA, Rosji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Hiszpanii.

Na dobry początek zajmą się oni paroma projektami, które mają doprowadzić do uratowania Ziemi przed uderzeniem w nią tak zwanego NEO - Near Earth Object (obiektu przelatującego blisko Ziemi). Grupa otrzymała 4 miliony euro z UE, za które ma przeprowadzać swoje badania przez niecałe cztery lata.

Na szczęście nas minęła

Ostatnią dużą asteroidą, która przeleciała w listopadzie 2011 r. w pobliżu Ziemi , była YU55. Ten 400-metrowy głaz przemieścił się w odległości 325 tys. km od naszej planety, ale wystarczyło to, by postawić na nogi światowe agencje kosmiczne. Gdyby asteroida trafiła w Ziemię, wybiłaby krater o średnicy 6 km i głębokości pół kilometra, a także spowodowałaby wstrząsy o sile 7 stopni Richtera.

Jak będzie dziś na Narodowym? Stadion się sprawdzi? [CZEKAMY NA WASZE RELACJE]

DOSTĘP PREMIUM