Izraelskie władze chcą zniszczyć palestyńskie panele słoneczne

Panele słoneczne, które są jedynym źródłem energii dla wielu Palestyńczyków, mają być zniszczone przez izraelskie władze - opisuje ?The Guardian?. - Nie wyobrażam sobie bez nich życia - mówi jedna z mieszkanek Zachodniego Brzegu Jordanu.

Dla wielu palestyńskich mieszkańców regionu C Zachodniego Brzegu Jordanu jedynym źródłem elektryczności są panele słoneczne zamontowane przez organizacje humanitarne. Doskonale zastępują drogie generatory prądu na ropę. Jednak władze Izraela, które sprawują całkowitą kontrolę nad tym regionem, chcą je zdemontować, twierdząc, że zostały zainstalowane nielegalnie.

- Międzynarodowa pomoc jest potrzebna, by polepszyć poziom życia Palestyńczyków, ale to nie daje prawa do nielegalnej działalności - tłumaczy Guy Inbar, rzecznik izraelskich władz na Zachodnim Brzegu. Jednak same władze bardzo rzadko zezwalają na budowę przez Palestyńczyków jakiejkolwiek infrastruktury. Większość palestyńskich wiosek nie jest również podłączona do izraelskich wodociągów czy sieci kanalizacyjnej. W dodatku już zbudowane obiekty często są niszczone.

"The Guardian" rozmawiał z 25-letnią Nihad Moor, matką trójki dzieci. - Nie wyobrażam sobie życia, jeśli zniszczą nasze panele - mówiła gazecie. Bez elektryczności nie będzie mogła dbać o swoje dzieci. Panele słoneczne mają być zniszczone w jej wiosce i sześciu sąsiednich.

22 dzieci zginęło. Tragiczny wypadek autokaru w Szwajcarii >>

DOSTĘP PREMIUM