Ewakuacja z platformy wiertniczej na Morzu Północnym. Jest groźba wybuchu

Po tajemniczym wycieku gazu na platformie wiertniczej Elgin podjęto decyzję o ewakuacji 238 osób personelu - podaje brytyjski ?Daily Mail?. Koncern Shell zdecydował się ewakuować także wszystkie platformy w promieniu ok. 6 kilometrów. Oznacza to, że wyciek gazu był bardzo duży.

Na miejsce wezwano teksańską ekipę Hellfighters, która pomagała w opanowaniu sytuacji po wybuchu na platformie Deepwater Horizon. Mają oni zapobiec grożącemu wybuchowi gazu albo go opanować, w razie gdyby do niego doszło.

Platforma Elgin znajduje się 150 kilometrów od wybrzeża Aberdeen. W niedzielę z platformy Elgin ewakuowano liczący 238 osób personel. Koncern Shell w ciągu ostatnich dwóch dni ewakuował także 85 osób z platform Shearwater i Noble Hans Deul. W ciągu ostatnich dwóch dni z Elgin i innych pobliskich platform ewakuowano kilkaset osób. Straż przybrzeżna zarządziła, że wszystkie statki mają się trzymać w odległości co najmniej dwóch mil (około 3,2 kilometra), a samoloty w odległości trzech mil od platformy Elgin.

Platforma spowita chmurą gazu

Wyciek gazu był najprawdopodobniej bardzo duży. Cała platforma otoczona jest gigantyczną chmurą gazową, a na wodzie widać poblask od ciekłego gazu.

W platformie całkowicie wyłączono zasilanie, by zminimalizować ryzyko zapłonu. Sytuacja jest monitorowana cały czas, a eksperci przeprowadzili rekonesans z helikoptera. Najlepszy scenariusz zakłada, że gaz nie jest bardzo wydajny i w ciągu kilku dni czy tygodni się rozproszy. Cały czas istnieje jednak ryzyko wybuchu.

W 2010 roku doszło do wybuchu na platformie Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej, w wyniku którego doszło do największego wycieku ropy w historii. Koncern BP musiał zapłacić poszkodowanym ponad 7 miliardów dolarów.

Zbliża się próg efektu cieplarnianego. Potem: Ogromne zmiany, nie da się ich cofnąć >>

DOSTĘP PREMIUM