10-latka z ludu Wayuu urodziła dziecko. "Nic nie możemy..."

10-letnia dziewczynka z kolumbijskiego miasta Manaure urodziła zdrową córkę. Młoda matka pochodzi z ludu Wayuu zamieszkującego północ kraju. Prokuratura nie mogła postawić ojcu dziecka zarzutów za obcowanie seksualne z nieletnią - Wayuu mają swoją własną jurysdykcję - donosi ABC News.

- Mieliśmy już kilkanaście przypadków ciąż u bardzo młodych dziewcząt Wayuu. Te dziewczynki powinny bawić się lalkami, a nie opiekować dzieckiem. To szokujące - mówi Efrain Pacheco Casadiego, dyrektor szpitala w Riohacha.

10-latka urodziła przez cesarskie cięcie w 39. tygodniu. W trakcie całej ciąży ani razu nie była u lekarza. Teraz odzyskuje siły w szpitalu. Towarzyszy jej matka.

Ojciec dziecka jest anonimowy, nie wiadomo, ile ma lat. Wayuu cieszą się dużą autonomią, którą gwarantuje im możliwość stosowania plemiennego prawa. - Nic nie możemy zrobić - mówią przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się kontrolą urodzeń. Żaden z członków społeczności nie chciał rozmawiać z mediami o rosnącej liczbie ciąż wśród nieletnich.

Noworodek, który przyszedł na świat w Riohacha, jest zdrowy, waży 2,5 kg. To dziewczynka.

Kilkadziesiąt lat po katastrofie wciąż żyją na skażonej ziemi. Rak to "choroba z rzeki" >>

DOSTĘP PREMIUM