Młodzi Francuzi popierają szefową skrajnej prawicy. Sarkozy na szarym końcu

Gdyby we francuskich wyborach prawo głosu mieli tylko 18-24-latkowie, prezydentem mogłaby zostać Marine Le Pen, szefowa skrajnej prawicy - pisze ?Gazeta Wyborcza?.

To ją młodzi wyborcy najczęściej wskazują jako swoją kandydatkę w pierwszej turze 22 kwietnia. W dodatku w ciągu ostatnich miesięcy poparcie dla Marine wśród młodych bardzo wzrosło, a wśród ogółu Francuzów zmalało.

Pokazał to sondaż instytutu CSA, który opublikował właśnie dziennik "Le Monde". Według niego 26 proc. młodych zamierza głosować na Le Pen, 25 proc. - na socjalistę François Hollande'a, a tylko 17 proc. na urzędującego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego.

Wśród ogółu Francuzów poparcie dla Le Pen jest dziś prawie o połowę mniejsze niż wśród młodych (14-15 proc.).

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Opuszczone miasteczko olimpijskie w Pekinie 4 lata po igrzyskach [ZDJĘCIA] >>>

DOSTĘP PREMIUM