Izrael wydalił propalestyńskich aktywistów z Francji. "Sprawiali problemy"

Dziewięciu francuskich aktywistów propalestyńskich zostało dziś wydalonych z Izraela. Francuzi przybyli dopiero zeszłej nocy, ale mieli wywołać awanturę na pokładzie samolotu. - Zostali wydaleni natychmiast - poinformowało izraelskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Działacze przylecieli w ramach sabotowanej przez Tel Awiw akcji "Witajcie w Palestynie".

- Tych dziewięciu propalestyńskich działaczy było agresywnych i zaczęło się awanturować wpierw na pokładzie samolotu, a potem w hali przylotów - powiedziała rzeczniczka izraelskiego resortu spraw wewnętrznych Sabine Haddad. - Zostali wydaleni natychmiast. Wylecieli tym samolotem, którym przylecieli - dodała.

Rzecznika przyznała, że Francuzi przybyli jako część rozpoczętej w niedzielę akcji "Witajcie w Palestynie", w ramach której działacze z całej Europy próbowali przylecieć do Izraela, aby wyrazić swój sprzeciw wobec izraelskiej okupacji.

Brytyjscy aktywiści ogłosili strajk głodowy

Większości z nich - przez nacisk władz Tel Awiwu - linie lotnicze anulowały bilety , a blisko 80 osób, którym udało się dolecieć na miejsce, zatrzymano na lotnisku Ben Gurion. Połowę z nich odesłano z powrotem do ich krajów od razu. Druga połowa z kolei nie chciała dobrowolnie odlecieć i czeka obecnie na deportację, co oznacza, że 40 osób przez pięć lat będzie miało zakaz wstępu do Izraela.

Wśród czekających na deportację jest m.in. ósemka Brytyjczyków, którzy od niedzieli prowadzą strajk głodowy - podała palestyńska organizacja Addameer zajmująca się ochroną praw więźniów. - Na czas pobytu w Izraelu postanowili odmawiać przyjmowania jedzenia na znak solidarności z palestyńskimi więźniami - powiedział Mourad Jadallah z Addameer.

Chcieli wesprzeć Palestyńczyków. Izrael anulował bilety, część zatrzymał [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM