Gigantyczny pożar. Miliony opon spłonęły w Kuwejcie [WIDEO]

Potężny pożar wybuchł na północ od stolicy Kuwejtu. W ogniu stanęło około 6 mln starych opon. To zaledwie jedna dziesiąta zużytego ogumienia zgromadzonego na gigantycznym składowisku w Al Jahra. Ale część polityków mówi o katastrofie ekologicznej i żąda śledztwa.
 

Nie wiadomo, dlaczego składowisko opon w Al Jahra zajęło się ogniem. Wiadomo za to, że gdyby nie wielki wysiłek setek strażaków, wojska i koncernu Kuwait Oil, pożar mógłby być jeszcze większy .

Pożar mógł być jeszcze groźniejszy

Pożar wywołał skandal polityczny. Posłowie kuwejckiego parlamentu wzywali do zorganizowania specjalnej sesji, inni mówili o katastrofie ekologicznej i zapowiadali, że będą żądać oficjalnego śledztwa. Pożar mógł mieć bowiem znacznie gorsze skutki.

Obecnie służby pożarnicze dogaszają dymiące pogorzelisko. Na szczęście ogniem zajęła się jedna dziesiąta opon - czyli ok. 6 mln. Opony płonęły przez mniej więcej 10 godzin. W tym czasie władze zaapelowały do okolicznych mieszkańców, by w miarę możliwości trzymali się z daleka od dymiącego trującymi wyziewami stosu. Ratownikom pomógł wiatr, który zepchnął chmurę dymu w stronę morza, przeciwnie do położenia stolicy kraju.

Czym groził pożar opon?

Płonące opony wydzielają ogromną liczbę szkodliwych dla zdrowia związków chemicznych. Podczas pożaru w powietrze wzbijają się też miliony drobnych cząsteczek, które mogą zaszkodzić przede wszystkim płucom. Gdyby toksyczna chmura dymu przepłynęła nad miastem, najbardziej zagrożone byłyby dzieci, dzieci nienarodzone, osoby starsze, a także astmatycy. Właśnie dlatego posłowie opozycji i ekolodzy oskarżyli rząd o zaniedbania, które doprowadziły do "kryzysu ekologicznego" .

Największy cywilny satelita Ziemi zamilkł. Nie wiadomo, dlaczego [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM