Secret Service przesłucha muzyka, który atakował Obamę

- Jeśli Obama wygra kolejne wybory, będę martwy lub w więzieniu - powiedział muzyk rockowy Ted Nugent, zwolennik Mitta Romneya. Ta uwaga wywołała falę krytyki w USA i postawiła na nogi agentów Secret Service. Nugent ma być wkrótce przesłuchany.

63-letni Nugent w ostatni weekend wygłosił płomienną tyradę przeciw obecnej administracji USA. Prezydenta Baracka Obamę i sekretarz stanu Hillary Clinton określił mianem "kryminalistów" z "ohydnego, złego, nienawidzącego Amerykanów rządu".

- Jeśli nie wiesz, że nasz rząd podciera sobie tyłek konstytucją, to chyba żyjesz w innym świecie - mówił. - Powiem wam to teraz: jeśli Barack Obama zostanie znów prezydentem w listopadzie, za rok o tej porze będę martwy lub w więzieniu - stwierdził. Internetowe nagranie z wypowiedziami muzyka błyskawicznie rozprzestrzeniło się w internecie.

 

Nugent, który sam jest gorącym zwolennikiem prawa do posiadania broni, przemawiał na zgromadzeniu Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego. Nakłaniał tam zgromadzonych do poparcia republikańskiego kandydata Mitta Romneya.

- Jesteśmy patriotami, mamy mężne serca. Musimy wyjść na pole bitwy i odciąć im głowy w listopadzie. Jakieś pytania? - zakończył przy aplauzie zgromadzonych na sali.

Secret Service chce przesłuchać muzyka, ten "pozdrawia agentów"

Kilka pytań ma do Nugenta Secret Service. Przedstawiciel agencji powiedział, że "zostaną podjęte odpowiednie kroki".

Sam muzyk też potwierdził, że skontaktowali się z nim agenci specjalni. - Pozdrawiam ich i wspieram, czekam na nasze jutrzejsze spotkanie - mówił Nugent w telewizji w środę. Do przesłuchania ma dojść dzisiaj.

Demokraci wykorzystują już tyradę Nugenta. Sztab Obamy z naciskiem podkreśla powiązania Romneya z "wymachującym karabinem rockmanem". - Obóz Romneya powinien natychmiast potępić te wypowiedzi - apelowała Debbie Wasserman Schultz, przewodnicząca Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej.

Biały Dom nie chciał komentować sprawy. Rzecznik prasowy sucho oznajmił, że prezydent "jest zajęty pracą", a uwagi Nugenta określił jako "hałas".

Rzeczniczka Romneya Andrea Saul w specjalnym oświadczeniu powiedziała, że "dzielący język jest szkodliwy bez względu na to, z jakiej strony sceny politycznej pochodzi". - Mitt Romney uważa, że wszyscy powinni zachowywać się kulturalnie - dodała.

Nugent się broni: Jestem jak czarny Żyd na wiecu nazistów

Sam Nugent w ostatnich wywiadach przedstawia siebie jako ofiarę nagonki politycznej. - Jestem jak czarny Żyd na wiecu nazistowskiego klanu. W naszym rządzie jest parę skorumpowanych i nadużywających władzy potworów, które mną pogardzają, bo miałem odwagę powiedzieć prawdę - stwierdził.

W kolejnym wywiadzie powiedział, że nigdy nie groził osobiście Obamie. - Nigdy w życiu nikomu nie groziłem. Nie tracę na to śliny. Po prostu zachowuję się jak oddany sprawie aktywista - mówił. Nugent dodał, że podczas spotkania z agentami będzie "tak uprzejmy i pomocny, jak to tylko możliwe".

Wszystko o wyborach w USA - zapraszamy na nasz profil na Facebooku >>>

DOSTĘP PREMIUM