Zielone niebo nad Moskwą. Lęk w rocznicę Czarnobyla

Nad Moskwą pojawiły się zielonkawe obłoki. Wielu mieszkańców się zaniepokoiło, bo natychmiast połączyli to z czwartkową rocznicą katastrofy w Czarnobylu. A zielony dym unosił się w samym centrum rosyjskiej stolicy.

Alarm pierwsi w sieci podnieśli blogerzy. "Szkoły w Butowie [miejscowość pod Moskwą - przyp. red.] zamykają, a dzieciakom każą wracać do domu, bo był wybuch" - to jeden z zatrważających wpisów na Twitterze. Inny, w podobnym tonie: "Mówią, że w Podolsku był wybuch w fabryce. Na południu Moskwy zielone niebo". Blogerzy publikowali zdjęcia, internauci umieszczali w sieci kolejne filmiki.

W mieście rozdzwoniły się telefony alarmowego numeru 01. Pracownicy Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych uspokajali: zielone obłoki to tylko pył z kwitnących drzew. Okazało się, że za "anomalię" odpowiadają masowo pylące brzozy. Ale nie wszyscy uwierzyli. Niektórzy zastanawiali się, czy czasem władza "znów nie chce czegoś ukryć". A bloger piszący o końcu świata zastanawiał się, czy nie jest czasem świadkiem "zwiastuna apokalipsy". Wieczorem nad miastem przeszła zielona burza.

Zobacz wideo

''Zdjęć nie cenzurowali''. Niesamowite fotografie prasowe z PRL>>

DOSTĘP PREMIUM