Spędził w więzieniu 31 lat. Okazał się niewinny. Żąda 14 mln

- Mieszkaniec kanadyjskiego Mississaugi Romeo Phillion niesłusznie spędził w więzieniu 31 lat. Po wyjściu na wolność domaga się 14 milionów dolarów odszkodowania - podaje CBC News.

Obecnie 73-letni mężczyzna wytoczył proces władzom Ontario.

W 1967 roku Phillion został oskarżony o morderstwo. Miał zabić nożem strażaka Leopolda Roya. Początkowo Phillion przyznał się do zbrodni, jednak wkrótce odwołał swe zeznania. Po skazaniu, przez trzy kolejne dekady konsekwentnie nie przyznawał się do winy.

Mężczyzna przekonuje, że został oskarżony o morderstwo z powodu "złośliwości i zaniedbań" prokuratury i detektywów prowadzących śledztwo w jego sprawie. Jak napisano w pozwie, policja spreparowała zeznania, pomimo że wiedziała o niewinności Philliona.

Podstawą uniewinnienia w ponownym procesie okazało się alibi Philliona. Jak wynika z policyjnych raportów, mężczyzna w czasie gdy doszło do morderstwa, przebywał ponad 200 km od miejsca zbrodni. Jednak emerytowany nadinspektor John McCombie zaprzecza, że doszło do nieprawidłowości. - Wszystko, co robiłem, robiłem zgodnie z prawem - zapewnia.

Tyszkiewicz, Polska Wenus, kura domowa... Niezwykła wystawa o kobietach"Uwikłane w płeć" >>

DOSTĘP PREMIUM