Grecy uważają się za najciężej pracujących i najbardziej skorumpowanych. A Polacy?

W sondażu, w którym brali udział m.in. Niemcy, Hiszpanie, Polacy oraz Grecy, ci ostatni na pytanie, który naród pracuje w Europie najciężej, wskazali siebie - informuje "The Economist". Byli jedynymi, którzy w rubrykę "Najciężej pracujący" nie wpisali Niemców.

Pośród standardowych pytań o stosunek do euro i Unii Europejskiej osoby z ośmiu krajów (Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy, Grecja, Czechy, Polska i Hiszpania) miały wskazać m.in. kraje najbardziej skorumpowane i najciężej pracujące.

Grecy, którzy w ankiecie kompletnie zignorowali Niemców, których wszyscy zgodnie uznali za najpracowitszych w UE, to siebie postrzegają jako tych, którzy pracują najintensywniej. Swój kraj również wskazali jako najbardziej skorumpowany. Podobnie Polacy, którzy to Polskę uznali za państwo, w którym korupcja jest najpowszechniejsza.

Pew Research Center

"Spostrzeganie Greków przez samych siebie niekoniecznie jest zgodne z rzeczywistością" - pisze "The Economist", komentując wyniki sondażu Pew Research Center.

Tygodnik przytacza także badania BBC, w których Grecja jest na trzecim miejscu pod względem czasu pracy, za Koreą Południową i Chile. "Jednak jak każdy ekonomista przyzna, dłuższa praca nie oznacza większej wydajności, a grecka efektywność jest niska" - pisze tygodnik.

DOSTĘP PREMIUM