Die Welt: Wreszcie Polska świętuje swoje mistrzostwa Europy

Wszystkie niemieckie gazety donoszą obszernie o spektaklu otwarcia Euro 2012 w Polsce oraz o przebiegu rozegranych wczoraj meczów. Komentatorzy przyglądają się także sytuacji Polski i Ukrainy, strefy Euro oraz historii.

"Wreszcie: Polska świętuje swoje ME" - pod tym tytułem na pierwszej stronie "Die Welt" zapowiada rozpoczęcie "barwnym i perfekcyjnym spektaklem" oraz dwoma meczami: Polska - Grecja i Rosja - Czechy mistrzostw Europy w piłce nożnej.

W artykule pod tytułem "Go East" Michael Stuermer donosi o zakończeniu budowy autostrady łączącej Berlin z Warszawą. "Ta odległość w wyobrażeniach była coraz dłuższa od rzeczywistej. Od niedawna Warszawę z Berlinem łączy autostrada, a przez Berlin - z zachodnią Europą. Kilka dni wcześniej oddano do użytku bezpośrednie szybkie połączenie kolejowe między Berlinem a Gdańskiem; pociąg kursuje raz dziennie.

Bez UE i jej funduszy strukturalnych i na rozwój regionalny trwałoby to z pewnością dłużej. 500 km z hakiem w podróży to okazja do refleksji nad zmiennymi kolejami polsko-niemieckiej historii...

Czy islam jest elementem kultury niemieckiej? Gdyby nie Polska, dzisiaj powiedzielibyśmy: tak. W 1683 roku wojska tureckie dotarły aż do murów Wiednia, cesarz uciekł, Niemcy byli pełni trwogi. Gdyby nie polski król Jan Sobieski, który ze swymi chorągwiami husarii wyruszył na odsiecz Wiednia. (...)

Ale położenie geograficzne i wewnętrzne zatargi doprowadziły w XVIII wieku do rozbiorów Polski, która w wieku XIX stała się już tylko pojęciem geograficznym, a Warszawa rezydencją rosyjskiego gubernatora. (...) Zachodni sojusznicy, którzy w 1939 roku zmobilizowali się przeciwko hitlerowskim Niemcom, w 1944/45 roku uznali wszystko inne za ważniejsze od obrony wolności Polski przed Stalinem.

Jednakże wolność Polsce wskutek upadku imperium sowieckiego wywalczyli sobie - a także sąsiadom - sami Polacy, począwszy od papieża po działaczy "Solidarności". Autostradom nie przypisuje się nazw. Ale mimo wszystko ten nowy odcinek drogi powinien zostać nazwany autostradą Jana Sobieskiego, który uratował Zachód".

Warszawski korespondent "Die Welt" pisze w komentarzu z Warszawy pt. "Nierówne bliźniaki" o Polsce i Ukrainie. "W najbliższym czasie często będzie rozbrzmiewać melodia: Jeszcze Polska nie zginęła, w Niemczech prawie skrzydlata myśl. Oprócz tego rozbrzmiewać będzie mniej znana melodia: Ukraina jeszcze nie umarła. Tak rozpoczynają się hymny narodowe dwu państw, które wspólnie organizują Mistrzostwa Europy".

Gerhard Gnauck udziela w komentarzu odpowiedzi na pytania: jak prezentują się te dwa nierówne sobie bliźniaki? Co łączy te dwa kraje, organizujące po raz pierwszy największy spektakl sportowy w regionie? "Dla obydwu państw, które podniosły się z gruzów socjalizmu, praktycznie z upadłości, po załamaniu gospodarczym, z rachityczną administracją - jak feniks z popiołów, jest to ogromne przedsięwzięcie.

"Czy to jest "największe wyzwanie organizacyjne w historii", jak powiedział szef polskiego rządu Donald Tusk, pozostaje sprawą otwartą. (...) W obu państwach zainwestowano miliardy w rozbudowę lotnisk, ulic i autostrad, hoteli, a na Ukrainie także w tablice z nazwami ulic w dwóch językach: nie ukraińsko-rosyjskie lecz ukraińsko-angielskie, z nazwami w łacińskim alfabecie. (...)

"Dla Polski mistrzostwa Europy w piłce nożnej są symbolicznym aktem zakończenia transformacji, Ukraina znajduje się w trakcie tego procesu. Najpierw musi ona cieszyć się z tego, że to święto jest szansą na przełamanie bariery informacyjnej, jak powiedziała pisarka Oksana Sabuszko. Dla wielu młodych wolontariuszy na ulicach Ukrainy będzie to pierwsze spotkanie z cudzoziemcami. Wielu Europejczyków z Zachodu po raz pierwszy zawita do kraju zapomnianych sióstr i braci za żelazną kurtyną. To też może kryje w sobie magiczny początek".

embed

''Deutsche Welle''

Pracuje codziennie 16 godzin, bez wolnych dni i nie narzeka [FOTOREPORTAŻ Z KUBY] >>

DOSTĘP PREMIUM