Grecja: polityk rzucił się na swoje konkurentki, a teraz podał je do sądu. Za prowokowanie go

Rzecznik skrajnie prawicowej greckiej partii Złoty Świt w czasie programu na żywo rzucił się z pięściami na jedną ze swoich rozmówczyń, a drugą oblał wodą. Ze studia uciekł. Kiedy policja w końcu go znalazła, Ilias Kasidiaris zamiast pokornie poddać się wymiarowi sprawiedliwości, wysunął pozew przeciwko swoim ofiarom! O co je oskarżył? O to, że przez nie puściły mu nerwy...

Zeszłotygodniowa debata wyborcza w telewizji mocno wstrząsnęła Grekami. 31-letni rzecznik neonazistowskiej partii Złoty Świt, która w ostatnich wyborach uzyskała zaskakująco dobry wynik, w jej trakcie rzucił się na swoje oponentki (incydent ma miejsce ok. 1.55 min).

 

Kasidiarisowi zaczęły puszczać nerwy w trakcie dyskusji na temat jego domniemanego współudziału w napaści i zasztyletowaniu studenta w 2007 roku. Po słowach lewicowej polityk Reny Dorou, że wygrana Złotego Świtu może cofnąć Grecję o 500 lat, Kasidiaris poderwał się z krzesła i rzucił w jej stronę szklankę wody. Kiedy Liana Kanelli z partii komunistycznej próbowała protestować przeciwko przemocy rzucił się na nią z pięściami, uderzając trzykrotnie w twarz. Następnie, nie czekają na przybycie policji, uciekł ze studia.

Niemal natychmiast wydano nakaz jego aresztowania i wszczęto poszukiwania. Kasidiaris ewidentnie nie należy jednak do tych, którym łatwo przychodzi przyznanie się do błędu. Zamiast wystosować przeprosiny wobec obu polityczek, dziś podał je do sądu. Za to, że niesprowokowane go obraziły. Studio telewizyjne oskarżył z kolei o próbę nielegalnego zatrzymania go.

Możliwe, że polityk jeszcze dziś zostanie aresztowany. Tymczasem pod koniec tego tygodnia w Grecji ma się odbyć powtórka wyborów parlamentarnych po tym, jak po ostatnich żadnej partii nie udało się zbudować rządu.

Żebracy i demonstracje na ulicach. Hiszpania w kryzysie [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM