Tajemnica ucieczki z Alcatraz. 50 lat później policja nadal szuka zbiegów

Po pół wieku wciąż trwają poszukiwania Franka Morrisa oraz braci Johna i Clarence';a Anglinów. To oni 11 czerwca 1962 roku uciekli z więzienia-twierdzy Alcatraz. Choć oficjalnie utonęli w zatoce, wielu wierzy, że nadal żyją w ukryciu. Przed 50. rocznicą ucieczki pojawiła się też pogłoska, że pojawią się w Alcatraz. Brytyjskie i amerykańskie media przypominają, jak dzięki sztormiakom, łyżkom i figurom z papier mâché przechytrzyli strażników z legendarnego więzienia.

Ucieczka z 1962 roku urosła do rangi jednej z najbardziej znanych, wciąż nierozwiązanych zagadek kryminalnych w historii Stanów Zjednoczonych. Wczoraj z okazji okrągłej rocznicy do twierdzy zamienionej w atrakcję turystyczną przyjechali wszyscy wciąż zainteresowani sprawą - rodzina uciekinierów, policja, rodziny strażników z tego okresu oraz liczni turyści.

- Jeżeli władze są przekonane, że utonęli, to dlaczego ciągle ich szukają? - pytał siostrzeniec uciekinierów w 50. rocznicę ich legendarnego już wyczynu, cytowany przez "Los Angeles Times" . Wtórowała mu 76-letnia siostra Anglinów, przekonując, że nigdy nie wierzyła oficjalnej wersji wydarzeń i że jej bracia "na pewno sobie poradzili".

50 sztormiaków i metalowe łyżki

Frank Morris, John i Clarence Anglinowie w osławionym Alcatraz odsiadywali wyroki za napady i rabunki. Wszyscy trzej mieli za sobą spektakularne ucieczki z różnych więzień w kraju. Jednak Alcatraz było wyjątkowo pilnie strzeżone. Ucieczkę z twierdzy na wyspie planowali przez ponad 18 miesięcy. Jak przypomina BBC , kluczowe dla nich okazały się płaszcze przeciwdeszczowe i metalowe łyżki. Z 50 gumowych sztormiaków z więziennych magazynów udało się im skleić ponton oraz zestaw prowizorycznych kamizelek ratunkowych.

Łyżki i inne przybory kuchenne posłużyły im do wydrążenia korytarzy w ścianie. To przez nie 11 czerwca 1962 roku dostali się do kanałów wentylacyjnych, a następnie na dach. Z dachu mieli zsunąć się po rynnach, przedostać się przez dwa płoty kolczaste, a następnie zwodować prowizoryczny ponton i zbiec z wyspy.

Kukły z papier mâché

Najbardziej spektakularnym elementem ich planu były głowy z papier mâché. Realizmu dodawały im prawdziwe włosy, które systematycznie wynosili z zakładu więziennego fryzjera. To te kukły, ułożone odpowiednio pod kocami, uśpiły czujność strażników sprawdzających obecność więźniów w celi. Znacznie opóźniło to poszukiwania i pościg.

Oficjalna wersja głosi, że wszyscy trzej utonęli w Zatoce San Francisco. Jednak wielu wierzy, że dopłynęli do brzegu i od tego czasu żyją w ukryciu. W zatoce znaleziono resztki zniszczonego pontonu, przy pomocy którego mieli pokonać wzburzone wody wokół wyspy. Jednak ciał nigdy nie znaleziono.

Dziwne postaci na pogrzebie, regularnie przesyłane kwiaty...

Pół wieku po ich ucieczce postaci Morrisa i Anglinów obrosły legendami. Niedaleko miejsca, gdzie znaleziono strzępy ich pontonu, podobno były też ślady prowadzące w głąb lądu. Brat Johna i Clarence'a - Alford Ray Anglin, który przebywał w innym więzieniu - miał otrzymać od nich w tym czasie list, w którym wyjawili mu miejsce swojej kryjówki. Alford zmarł w więzieniu dwa lata później, rzekomo podczas próby ucieczki. Jednak rodzina podejrzewa, że został skatowany, bo nie chciał wyjawić, gdzie znajdują się jego bracia.

Podobno braci Anglinów widziano na pogrzebie matki - w 1978 roku, czyli 16 lat po ucieczce. Mimo że na uroczystości roiło się od agentów FBI, uciekinierzy mieli pojawić się przebrani za kobiety. Inna legenda głosi, że do ich domu rokrocznie przysyłane są bukiety kwiatów z okazji różnych rodzinnych uroczystości. Oczywiście bez żadnego karneciku czy podpisu. Ostatnio pojawiła się też plotka, że wszyscy trzej pojawią się w 50. rocznicę swojej ucieczki w samym Alcatraz. Jeżeli żyją, wszyscy mają już dobrze po osiemdziesiątce.

Ciągle pojawiają się nowe tropy

Choć władze więzienia zawsze szczyciły się tym, że z Alcatraz nikomu nigdy nie udało się uciec, amerykańska policja od pół wieku sprawdza kolejne tropy w tej sprawie. - Szukaliśmy ich już praktycznie we wszystkich stanach, sprawdzając tysiące doniesień. Ale wciąż pojawiają się kolejne poszlaki - mówi Michael Dyke, który 10 lat temu przejął prowadzenie śledztwa. Przybył on też w poniedziałek do zamienionego w atrakcję turystyczną Alcatraz. Na wszelki wypadek, jakby plotka miała się sprawdzić. Policja podaje, że poszukiwania w sprawie będą kontynuowane do dnia, w którym najmłodszy z uciekinierów miałby skończyć 99 lat, albo do momentu, gdy uda się potwierdzić, że wszyscy nie żyją.

Do sławy Alcatraz przyczynili się już wcześniej więzieni tam przestępcy. Wśród nich były takie sławy gangsterskiego świata jak choćby Al Capone. Więziony był też tam Robert Stroud, lepiej znany jako Ptasznik z Alcatraz. Więzienie zostało ostatecznie zamknięte w 1963 roku. Oficjalnie ze względu na zbyt wysokie koszty utrzymania i podupadający stan budynków. Podejrzewano jednak, że to ucieczka Anglinów i Morrisa przyspieszyła decyzję w tej sprawie.

Femen pod Stadionem Narodowym. Zdecydowana reakcja ochroniarzy [ZDJĘCIA] >

DOSTĘP PREMIUM