Pokłosie skandalu. Szef niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji rezygnuje

Szef Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (UOK) Heinz Fromm podał się do dymisji. To efekt skandalu wokół śledztwa ws. serii morderstw dokonanych przez neonazistów.

Minister spraw wewnętrznych RFN Hans-Peter Friedrich (CSU) zaakceptował decyzję Fromma, który z końcem lipca przejdzie na wcześniejszą emeryturę. Rezygnacja szefa Urzędu Ochrony Konstytucji ma związek z serią błędów popełnionych przez służby specjalne w czasie śledztwa w sprawie zabójstw dziewięciu tureckich i greckich imigrantów oraz niemieckiej policjantki. Sprawcami tych zabójstw byli neonaziści z organizacji "Narodowosocjalistyczne Podziemie" (NSU). Przez dziesięć lat policja i służby nie były w stanie zidentyfikować sprawców. Szukano ich w środowisku ofiar, podejrzewając je o związki ze światem przestępczym i stygmatyzując rodziny zamordowanych.

Kropla, która przepełniła czarę

W ostatnim tygodniu czerwca (2012) wyszło na jaw, że krótko po wszczęciu śledztwa przeciwko mordercom z NSU w listopadzie 2011 roku w siedzibie UOK w Kolonii zniszczono dotyczące ich akta. Akta te miały zawierać informacje na temat agentów UOK w środowisku neonazistów.

Ujawnienie tej informacji nabrało posmaku skandalu. Oburzenie wyrażali przedstawiciele wszystkich partii reprezentowanych w Bundestagu. Decyzja Fromma przyjęta została z ulgą. - Po niepojętej akcji zniszczenia akt rezygnacja pana Fromma jest gorzkim, ale nieuniknionym krokiem - stwierdził szef komisji spraw wewnętrznych Bundestagu, Wolfgang Bosbach (CDU). Także przewodniczący klubu poselskiego opozycyjnych socjaldemokratów, Frank-Walter Steinmeier (SPD), oświadczył, że Fromm "przejął odpowiedzialność za niezrozumiałe, niedopuszczalne i w efekcie niczym nieusprawiedliwione zachowanie swoich pracowników".

Ciąg dalszy nastąpi?

Ustąpienie Fromma nie kończy afery wokół roli służb ochrony konstytucji w nieudolnym śledztwie w sprawie NSU. - Tego skandalu nie uda się zamknąć poświęceniem jednego pionka - skomentował sekretarz klubu poselskiego partii Zielonych Volker Beck. Jego zdaniem UOK musi wykazać się teraz reformami. - Generalnie należy przyjrzeć się strukturom służb specjalnych - postulował Beck. Wtórowała mu przedstawicielka Partii Lewicy w komisji parlamentarnej badającej skandal wokół NSU, Petra Pau. W jej opinii należy wyjaśnić, dlaczego przez lata niedoceniano w Niemczech zagrożenia ze strony neonazistów. - Trzeba wyciągnąć z tego konsekwencje, włącznie z kierownictwem ministerstwa spraw wewnętrznych - powiedziała Pau.

Fromm (ur. w 1948 roku) był szefem Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji od 2000 roku. Przedtem jako polityk SPD pełnił funkcję sekretarza stanu w MSW Hesji. Decyzja o rezygnacji nie zwalnia go jednak od przykrego obowiązku stawienia się na przesłuchanie przed komisją Bundestagu badającej uchybienia w jego instytucji - w najbliższy czwartek (5.07.12).

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

embed

Wikipedyści wybrali najlepsze zdjęcia 2011 roku Wikimedia Commons [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM