Dramat w Karlsruhe. Szturm policji na dom. Nie żyje pięć osób, w tym sprawca strzelaniny

Pięć osób zginęło w strzelaninie, do której doszło dziś podczas próby eksmisji w Karlsruhe w Niemczech. Sprawca otworzył ogień, po czym zabarykadował się z zakładnikami. Po szturmie policji w budynku znaleziono pięć ciał. Sprawcą był zdesperowany bezrobotny, a przyczyną strzelaniny najpewniej jego kłopoty finansowe.

Do tragedii doszło około godziny ósmej rano w czasie eksmisji w jednej z kamienic w Karlsruhe. Partner dotychczasowej właścicielki mieszkania wpuścił do środka komornika i towarzyszącego mu ślusarza, pracownika socjalnego i nowego właściciela mieszkania.

Następnie wyciągnął pistolet i postrzelił komornika oraz ślusarza. Pozostałe osoby skrępował. Informacje te pochodzą od pracownika socjalnego, któremu około godziny dziewiątej udało się opuścić mieszkanie i zaalarmować policję. Wkrótce potem z mieszkania słychać było strzały.

Do mieszkania szturmem weszli antyterroryści

Jak podał rzecznik policji, po zauważeniu wydobywającego się dymu, około południa do mieszkania weszła brygada antyterrorystyczna. Odkryto ciała zabitych. Wśród nich jest też kobieta, dotychczasowa właścicielka mieszkania, oraz sam sprawca. Nie wiadomo, czy kobieta zginęła jeszcze przed pojawieniem się komornika, czy też potem. Według policji sprawca był uprzedzony o wizycie komornika i działał z premedytacją.

- Jestem przerażony tym, co się stało. Tym bardziej że zamordowani mężczyźni byli ojcami rodzin - powiedział na konferencji prasowej prezydent miasta Karlsruhe, Heinz Fenrich.

Policja poinformowała, że w mieszkaniu znaleziono wiele sztuk broni i amunicji oraz granat ćwiczebny. Według pierwszych ustaleń bezrobotny sprawca nie posiadał zezwolenia na broń. Tłem zbrodni były najprawdopodobniej jego problemy finansowe.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

embed

Elita wikipedystów wybrała najlepsze zdjęcia 2011 roku Wikimedia Commons [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM