W Niemczech odkryto mapę Ameryki sprzed prawie 500 lat. Była w XIX-wiecznej książce

Niemieccy naukowcy odkryli w Niemczech XVI-wieczną mapę, która jest kopią słynnego ?Aktu urodzenia Ameryki?. Prawdopodobnie sporządził ją twórca oryginału, słynny niemiecki kartograf Martin Waldseemueller. Na dokument natrafiono wśród stron XIX-wiecznej książki, która nie miała z geografią nic wspólnego - informuje BBC.

"Akt urodzenia Ameryki" jest pierwszym dokumentem, który przedstawia dopiero co odkryte tereny Ameryki Północnej i Południowej. Do tej pory myślano, że Waldseemueller zrobił jedynie cztery wersje tej unikalnej mapy. "Wygląda na to, że to jej druga wersja. Jest naprawdę wyjątkowa" - mówi Sven Kuttner zajmujący się zbiorami archiwalnymi w Uniwersytecie Ludwika Maksymiliana w Monachium.

Niemiecki kartograf w swoich obliczeniach wykorzystywał m.in. informacje, jakie znajdował w rachunkach za towary pochodzące ze statków odbywających dalekie rejsy. To właśnie on jako pierwszy użył słowa "Ameryka", nazywając tak nowo odkryte tereny. W ten sposób chciał oddać cześć włoskiemu podróżnikowi Amerigo Vespucciemu.

Jak się tam znalazła?

Według Kuttnera znak wodny, który się na niej znajduje, może wskazywać, że powstała po roku 1507, a więc już po pierwszej wersji, gdzieś w okolicach Alzacji - czytamy na stronie uniwersytetu w Monachium. Nowa mapa różni się w wielu szczegółach od znanych naukowcom kopii, co w jeszcze większym stopniu czyni ją unikalną. Jak to się stało, że trafiła do uniwersyteckiej biblioteki i przez tyle lat pozostawała nieodkryta? Jak zwykle w takich przypadkach historia jest dość zawiła i zawiera wiele tajemnic.

Jedna z wersji zakłada, że mapa była najpierw w prywatnych zbiorach szwajcarskiego humanisty i erudyty Henriego Loriti Glareanusa. Jego zbiory jeszcze jako student przejął Johann Egolph von Knöringen, przyszły biskup Augsburga. W testamencie zapisał, że woluminy, które posiada, mają trafić do zbiorów biblioteki uniwersyteckiej w Ingolstadt, które przejęła później biblioteka monachijska.

Merkel przekazuje USA jedną z wersji

Jedna z wersji mapy znajduje się w Bibliotece Kongresu Stanów Zjednoczonych. W 2007 roku Angela Merkel oficjalnie przekazała ją władzom amerykańskim. "To wspaniały dowód na szczególnie bliskie więzi między USA a Niemcami" - mówiła na uroczystości przekazania dokumentu. Mapa wisząca w kongresowej bibliotece jest mapą ścienną, więc jej rozmiary są znacznie większe niż tej znalezionej w Monachium.

"Nawet w naszej erze cyfrowej oryginały nie straciły na znaczeniu i dalej są fascynujące" - mówi Klaus-Rainer Brintzinger, dyrektor biblioteki uniwersyteckiej, i dodaje, że mapa jest już dostępna w wersji elektronicznej na stronie uniwersytetu.

Pionierska wyprawa Polaka. "Tam ludzka stopa jeszcze nie stanęła" [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM