"Narzekacie, że nikt was nie słucha. Ale problemem jest to, że nikt was nie słyszy, bo nie mówicie"

- Pogrążona w kryzysie Europa Południowa mogłaby się wiele od was nauczyć. Ale także Francja mogłaby skorzystać z waszego doświadczenia - mówi w rozmowie z Instytutem Obywatelskim Guy Sorman. I zauważa: - Zbudowaliśmy po II wojnie światowej silne państwo socjalne, z którym mamy teraz same problemy. Może warto, żebyśmy udali się do Polski i Estonii posłuchać waszych opowieści?

- Wciąż powtarzam polskim i rumuńskim przywódcom, żeby zaczęli mówić głośniej - mówi w obszernym wywiadzie na temat Unii Europejskiej Guy Sorman, znany francuski filozof i publicysta. Dodaje o naszym regionie: - Narzekacie, że nikt was nie słucha. Ale problemem jest to, że nikt was nie słyszy, bo nie mówicie. Nie wiem, co zawodzi: dyplomacja czy PR.

"Europa musi być jak forum"

Sorman pozostaje optymistą, jeżeli chodzi o Unię Europejską. Jego zdaniem w Europie powinien funkcjonować nieustanny proces wymiany doświadczeń. - Ale nie w formie nauczania jednej grupy krajów przez inną grupę. Europa już się do tego celu zbliżała, kiedy mieliśmy franko-niemieckie jądro europejskie, które mówiło reszcie, co ma robić. Tworzyło wzory, z których inni mieli korzystać. Teraz sytuacja jest o wiele bardziej złożona. Sądzę, że Europa powinna próbować stać się forum, na którym państwa będą wymieniać się doświadczeniami - mówi.

Filozof podkreśla, że patrząc na doświadczenia przemian politycznych Polski i Estonii, inne kraje UE mogłyby czerpać z tych doświadczeń. - Pogrążona w kryzysie Europa Południowa mogłaby się wiele od was nauczyć. Na przykład o reformie strukturalnej, którą zastosowaliście. Ale także Francja mogłaby skorzystać z waszego doświadczenia. Zbudowaliśmy po II wojnie światowej silne państwo socjalne, z którym mamy teraz same problemy. Wolny rynek nie cieszy się we Francji dobrą opinią. Może warto, żebyśmy udali się do Polski i Estonii posłuchać waszych opowieści?

Antyeuropejskie nastroje? "Nigdzie w Europie"

W opinii Guya Sormana nigdzie w Europie nie ma obecnie nastrojów antyeuropejskich. Ale: - Może ludzie nie wierzą w Europę tak mocno jak w Polsce. Ale 90 proc. Europejczyków zdaje sobie sprawę, że to nasz wspólny los - zauważa.

Publicysta pozostaje jednak realistą i dodaje, że w obrębie istniejącej UE jest poczucie, że Europa nie jest perfekcyjna. - Nikt nie proponuje jednak wystąpienia z niej, nie ma przecież alternatyw. Potrzebujemy więcej ambicji. Ale, paradoksalnie, ta ambicja została już stworzona przez obecny kryzys - zauważa. I podsumowuje: - To jest jego niezamierzony skutek: bo wszyscy zaczęli mówić o federalizmie, integracji, co było nie do pomyślenia dwa lata temu. Dwa lata temu polityk, który mówił o federalizmie, był skazany na porażkę. Dziś koncept Stanów Zjednoczonych Europy powrócił. I bardzo dobrze! Ja nie słyszałem o nim od dwudziestu lat.

Cały wywiad na stronie Instytutu Obywatelskiego >>>

"Ten kapitalizm przetrwać nie może..." [4 SPOJRZENIA NA KRYZYS] >>>

DOSTĘP PREMIUM