Niemcy: plaga kradzieży przy granicy z Polską. "Zarówno Polacy, jak i Niemcy są ofiarami"

"Sueddeutsche Zeitung" w obszernym reportażu zwraca uwagę na problematykę kradzieży na polsko-niemieckim pograniczu. Autor reportażu pt. "Bauernopfer" ("Kozły ofiarne") zwraca uwagę na plagę kradzieży maszyn rolniczych, traktorów i koparek po niemieckiej stronie granicy. - Wzdłuż Odry powstaje region kryzysowy. Pomysł otwartych granic w całej Europie był piękny. Tyle że niezbyt dobry - pisze "Sueddeutsche Zeitung".

Autor rozmawia z rozgoryczonymi przedsiębiorcami i rolnikami z Brandenburgii, którzy uważają, że "wejście Polski do układu Schengen przyszło o dziesięć lat za wcześnie". "Sueddeutsche Zeitung" twierdzi, że po niemieckiej stronie w wielkim stylu złodzieje kradną nie tylko maszyny, ale i komputery, ropę ze zbiorników, a nawet ryby ze stawów. W rozmowach powtarzają się stereotypowe zdania typu "Polacy kradną. Polacy nie robią nic, żeby złapać złodziei". "I to jest najbardziej niepokojące, że odżywają stare resentymenty" - pisze gazeta.

Autor reportażu rozmawia też z komisarzem Sławomirem Koniecznym z komendy w Gorzowie Wielkopolskim. Polski policjant potwierdza fakt plagi kradzieży, ale zwraca uwagę, że złapani przestępcy to głównie Litwini; Polska jest dla zrabowanych sprzętów jedynie krajem tranzytowym na Wschód.

Reportaż kończy się rozmową z polskim rolnikiem Henrykiem Rogaczewskim, który zwraca uwagę, że "to, co się dzieje za miedzą, nie jest dobre, bo chociaż robią to Ukraińcy, to podejrzenie pada na Polaków". - Zarówno Polacy, jak i Niemcy są ofiarami - okruchami zapomnianymi przez wielką politykę - podsumowuje "Sueddeutsche Zeitung".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

embed

Największe pokazy wojskowych samolotów na świecie. Są i polscy piloci [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM