Syria umiera, żona Assada idzie na zakupy

Podczas gdy syryjski dyktator Baszar al-Assad topi we krwi powstanie opozycji, jego żona Asma wydaje setki tysięcy funtów na zakupy w londyńskich sklepach - podaje brytyjski ?Daily Mail?.

Zagraniczni obserwatorzy szacują, że od marca 2011 roku, kiedy wybuchło powstanie przeciwko prezydentowi Baszarowi al-Assadowi, zginęło w Syrii ponad 17 tys. osób, głównie cywilów. Zachodnie media opublikowały drastyczne doniesienia na temat brutalnych tortur i egzekucji, jakich ofiarą padają nawet małe dzieci.

Tymczasem syryjska pierwsza dama Asma al-Assad zajmuje się kupowaniem luksusowych mebli do pałacu prezydenckiego. Z e-maili przechwyconych przez WikiLeaks wynika, że wydała 270 tys. funtów (ok. 1 mln 436 tys. zł) w londyńskim sklepie DN Designs. Wśród jej zakupów były m.in. kanapy za 20 tys. funtów każda, stół do jadalni za 10 tys. funtów, dywan za 11 tys. funtów i pięć żyrandoli za 8,8 tys. funtów - wymienia "Daily Mail". Lista mebli wraz z cenami została wysłana do Asmy w marcu przez jej doradcę Mansoura Azzama, który pracuje w ministerstwie spraw prezydenckich.

Z e-maili wynika, że Asma postanowiła zmienić wystrój wnętrza prezydenckiego pałacu - wnioskuje brytyjska gazeta. Na podstawie wiadomości dziennik rekonstruuje wygląd rezydencji. Na parterze obok ogromnego wejścia znajduje się recepcja, na pierwszym piętrze są: jadalnia na co najmniej 10 osób, salon do przyjmowania gości i bawialnia dla kobiet. Pałac położony jest w Latakii, ok. 300 km na północ od Damaszku.

To już kolejne doniesienia o wystawnym stylu życia Assadów i zakupoholizmie Asmy. W marcu WikiLeaks ujawnił e-maile, w których Asma dyskutowała o zakupie luksusowej biżuterii i szukała w internecie DVD z ostatnim filmem o Harrym Potterze.

Trąba powietrzna skosiła 400 hektarów lasu. "Drzewa pękały jak zapałki" >>

DOSTĘP PREMIUM