"To czubek góry lodowej" - niemiecka prasa o nepotyzmie w polskiej koalicji

"Tak członkowie rodzin i znajomi polityków doją państwo" - pisze gazeta "Neues Deutschland" w artykule o polskiej aferze taśmowej. Nagraniom sporo miejsca poświęcają także inne gazety.

Neues Deutschland pisze o nowej aferze taśmowej w Polsce, o której opinia publiczna dowiedziała się z publikacji w "Pulsie Biznesu". Jak zaznacza autor Julian Bartosz, "w Polsce snuje się rozważania, czy rządząca koalicja PO i PSL ma w ogóle szansę przetrwania drugiej kadencji".

"Tak doją państwo"

"Afera taśmowa" ukazuje - zdaniem autora - tylko czubek góry lodowej, jak pisze, powołując się na "Rzeczpospolitą" i tabloidy stojące po stronie opozycji, które przytaczają liczne przykłady nepotyzmu i wewnątrzpolitycznych machlojek.

"Rzeczpospolita", która bliżej przyjrzała się PO, stwierdza, że we wszystkich 19 spółkach skarbu państwa, odgrywających kluczową rolę w polskiej gospodarce, najlepiej opłacane stanowiska w zarządach i radach nadzorczych obsadzone są najczęściej przez ludzi z partii rządzących. Najbardziej bulwersujący przykład: minister skarbu w pierwszym rządzie Donalda Tuska - Aleksander Grad - został powołany na prezesa zarządów spółek PGE z miesięcznym wynagrodzeniem w wysokości 110 tys. zł. "Tak członkowie rodzin, przyjaciele, znajomi doją państwo..." - komentuje "Neues Deutschland".

CBA i NIK już od dawna piętnują "nieetyczne" praktyki w różnych resortach i sporządzają raporty, które są przedkładane premierowi. Tusk twierdzi, że nie jest w stanie ich wszystkich czytać, ale to wyjaśnienie nie zadowala ani opozycji, ani opinii publicznej. "Jarosław Kaczyński krytykuje, że w Polsce rządzi oligarchia, ale nie przejdzie prawdopodobnie jego wotum nieufności wobec rządu. Wicepremier Pawlak chce przeczekać niewygodną sytuację, a Tusk ma żywotny interes w tym, by koalicja się nie rozpadła" - pisze Neues Deutschland.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

embed

DOSTĘP PREMIUM