"Wkraczamy w nową erę, która kojarzyła się nam z science fiction"

Będzie poruszał się po Marsie w tempie 200 metrów dziennie w poszukiwaniu wody. Jego misja ma potrwać dwa lata. O łaziku Curiosity, który wylądował dziś na Marsie, w TOK FM opowiadał Karol Wójcicki z Centrum Nauki Kopernik.

Życie będzie ostatnią rzeczą, jakiej będzie szukał Curiosity. Przede wszystkim skupi się na badaniu przeszłości geologicznej Marsa. Sześciokilometrowe wzniesienie we wnętrzu krateru Gale, ma stromy stok. Odsłania ono poszczególne warstwy geologiczne, świadczące o przeszłości planety.

Woda na Marsie?

Wiadomo, że na Marsie istnieje woda, ale w stanie lodowym. Odkryła to sonda Phoenix wystrzelona w 2008 roku. A co ze zwykła wodą? - Jesteśmy prawie pewni, że istniała. Odnajdujemy świadczące o tym ślady. To dziwne, bo w miejscach tych śladów panują bardzo niskie temperatury. Pojawiają się spekulacje, że ta woda musi być gęsta. Prawdopodobnie to solna zawiesina - powiedział Wójcicki.

W ogłaszaniu przełomowych odkryć trzeba być ostrożnym. - Znamy historie, gdzie na meteorytach znaleziono skamieniałe obiekty przypominające stare bakterie, ale potem okazało się, że to nic konkretnego - dodał gość TOK FM.

Zobacz wideo

Łazik, czyli co?

Łazik to warta 2,5 miliarda dolarów najnowsza sonda NASA. Robot waży 900 kilogramów i mierzy 2,5 metra. Zasila go specjalny reaktor termoelektryczny. - Jest zasilany prawie czterema kilogramami plutonu, który na skutek rozpadu zapewnia energię cieplną, przetwarzaną następnie na elektryczną - mówi Karol Wójcicki.

Sama aparatura naukowa łazika waży 75 kilogramów. Są tam kamery stereoskopowe, które zapewnią obraz 3D, czy zestaw narzędzi we wnętrzu łazika, które będą analizować zebrane próbki. To wszystko pozwoli przygotować się na przyszły lot załogowy.

Jest wyposażony w działko laserowe, które będzie rozbijało skały.

Czekając na lot załogowy

Kiedy nastąpi lot załogowy na Marsa? Na to pytanie trudno odpowiedzieć. - W latach 60. i 70. rozwijano program lotów na Księżyc. Po lądowaniu Amerykanów zainteresowanie opinii publicznej i polityków osłabło. Za tym poszło zmniejszenie środków na ten program. Lata 90. to budowa Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Teraz powoli odwracamy wzrok od Ziemi w stronę Księżyca i Marsa. Wiemy, że lądowanie człowieka na Czerwonej Planecie to kwestia dziesięcioleci - dodał Wójcicki.

Właściwą pracę Curiosity rozpocznie za blisko miesiąc. Do tej pory robot będzie się rozgrzewał i sprawdzał sprawność wszystkich elementów.

Łazik będzie poruszał się po Marsie w tempie 200 metrów dziennie. To nie za dużo, ale najbliższe otoczenie Marsa pozna tylko ten łazik. Jeśli się zakopie, to nie wyślemy tam ekipy ratunkowej. To będzie koniec misji - podsumował Wójcicki.

DOSTĘP PREMIUM