Ukraina nie wyda Rosji niedoszłego zabójcy Putina

Ukraina wstrzymała proces ekstradycji do Rosji mężczyzny podejrzewanego o planowanie zamachu na Władimira Putina. Kijów zdecydował się na taki krok, ponieważ jego sprawa jest rozpatrywana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Adwokaci Adama Osmajewa twierdzą, że mężczyzna może być w Rosji torturowany, a zgadzając się na jego ekstradycję, Kijów naruszy międzynarodowe umowy. Jeżeli Trybunał Praw Człowieka uzna, że mężczyzna nie może opuścić terytorium Ukrainy, wtedy będzie sądzony w tym kraju.

Adam Osmajew, który urodził się w Groznym, został zatrzymany w Odessie na Ukrainie 4 lutego wraz z innym, pochodzącym z Kazachstanu mężczyzną. Na jego trop wpadła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. Trzy tygodnie później pojawiła się informacja o tym, że planowali oni zamach na Władimira Putina. Miał on być przeprowadzony od razu po wyborach prezydenckich 4 marca. Mężczyźni są także podejrzani o próbę zabicia prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa. Początkowo zatrzymani przyznali się do wszystkiego, później jednak wycofali się z tego.

Ponieważ informacje o planowanym jakoby zamachu pojawiły się na tydzień przed wyborami, w Rosji sugerowano, że jest to część kampanii wyborczej. Z kolei w Kijowie zwracano uwagę, że szefem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy został na samym początku lutego Ihor Kalinin, który urodził się pod Moskwą i przez wiele lat służył w radzieckim KGB.

DOSTĘP PREMIUM