Zabójstwo w Annecy: policja szuka zielonego samochodu i motocykla

Policja ujawniła nowe fakty ws. morderstwa czterech osób we francuskich Alpach. W dochodzenie w sprawie okoliczności zabójstwa zaangażowały się policje czterech państw. Do Francji przybyła też rodzina dwóch dziewczynek, które przeżyły tragedię.

Do prowadzących śledztwo funkcjonariuszy francuskich i brytyjskich dołączyła się policja z Włoch i ze Szwajcarii, gdzie mógł się udać zabójca. Poszukiwane są - zielony samochód terenowy o napędzie na cztery koła oraz motocykl, widziany w pobliżu leśnego parkingu nad jeziorem Annecy przez jednego ze świadków.

Policja, która nie chce ujawnić szczegółów dotyczących broni, dała jednak do zrozumienia, że oddano 25 strzałów. Badane są łuski oraz nagrania w telefonie komórkowym. Prowadzący dochodzenie nie kryją, że wiele nowych szczegółów mogą przynieść zeznania starszej, ciężko rannej dziewczynki, która przeszła już kilka zabiegów i na razie znajduje się w stanie śpiączki farmakologicznej.

Prokurator z Annecy poinformował o przybyciu z Wielkiej Brytanii kobiety i mężczyzny będących rodziną dziewczynek. Parze towarzyszy opiekun socjalny.

Ocalały tylko dwie dziewczynki

Do zabójstwa doszło w środę na kempingu w Saint-Jorioz nad jeziorem Annecy, niedaleko granicy francusko-szwajcarskiej. Nieznani sprawcy zastrzelili matkę, ojca i babcię dziewczynek oraz rowerzystę, który obok przejeżdżał (najprawdopodobniej zabito go, by nie zdradził tożsamości zabójcy).

Z tragedii ocalały dwie dziewczynki w wieku ok. 7 i 4 lat, najprawdopodobniej siostry. Obie znajdują się obecnie pod ochroną policji w szpitalu w pobliskim Grenoble. Starsza, z raną postrzałową i ciężkimi urazami głowy, była dwukrotnie operowana i obecnie znajduje się w stanie śpiączki farmakologicznej; jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

DOSTĘP PREMIUM