Szkocja: miasto znikło pod grubą warstwą piany morskiej [WIDEO]

Na pierwszy rzut oka mieszkańcom szkockiego Aberdeen wydawało się, że ich miasto nawiedziła we wtorek niezwykła nawałnica śnieżna. Dopiero bliższa inspekcja wykazała, że to sztorm sprawił, że niemal całe miasto kompletnie znikło pod grubą warstwą piany morskiej.

To silny wiatr sprawił, że piana morska wczesnym wtorkowym porankiem pokryła samochody, ulice i domy Aberdeen. Szkocki reporter BBC Steven Duff , który sfilmował efekty nawałnicy morskiej, przyznał, że było to "niezwykłe zjawisko".

 

- Wprowadziłam się do Footdee (dzielnica Aberdeen - red.) przed 2000 r. Często nawiedzają nas sztormy, ale ten ostatni był naprawdę silny, aż szyby drżały w oknach - opowiadała BBC mieszkanka miasta Lindsay Gordon. - W pewnym momencie wyjrzałam przez okno i zobaczyłam, że Morze Północne wylewa się na brzeg... Na szczęście była to tylko morska piana - dodała.

 

Według prof. ekologii Christophera Todda morze przy okazji tego sztormu "zachowało się jak pralka". Według niego wschodnie wichury wywołały bardzo silne fale, powietrze wymieszało się z morskimi mikroorganizmami, doprowadzając do wytworzenia niezwykle gęstej białej piany. - Możliwe, że dołożyły się do tego komórki fitoplanktonu w wodzie, które tworzą śluz, który pod wpływem silnych wstrząsów mógł przekształcić się w pianę - dodał prof. Todd.

DOSTĘP PREMIUM