100 dni na ISS. "Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Nawet jeśli ten dom jest... w kosmosie"

Sunita "Suni" Williams w ostatni wtorek świętowała 100 dni spędzonych na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. - W tym momencie to już nasz dom - mówiła w wywiadzie dla collectSPACE.com o sobie i pozostałych członkach 33. misji kosmicznej ISS. - Trochę zajęło nam przyzwyczajenie się do spania bez łóżka i poduszki, a mikrograwitacja nadal nas zaskakuje - dodała.

Właśnie minęło 100 dni, jak załoga pod dowództwem "Suni" Williams znajduje się w przestrzeni kosmicznej na pokładzie ISS. Z tej okazji astronautka udzieliła wywiadu collectSPACE.com, w którym opowiedziała o codzienności kosmonautów. Razem z nią na pokładzie Stacji znajdują się inżynierzy z Rosji i Japonii, Jurij Malaczenko i Akihiko "Aki" Hoshide.

"Wspaniale mieć wokół siebie więcej latających osób"

Z wtorku na dziś dołączyli do nich trzej kosmonauci, dwaj Rosjanie i Amerykanin: Oleg Nowicki, Jewgienij Tariełkin i Kevin A. Ford. Na Ziemię powrócą już 12 listopada. - Do tej pory było tu u nas dość cicho i spokojnie, co było miłe. Ale wspaniale też jest mieć wokół siebie nieco więcej unoszących się w powietrzu ludzi - przyznała Williams.

Astronautka przyznała, że przed przybyciem kolejnych członków załogi zarządziła sprzątanie stacji. - To tak jakbyśmy przygotowywali swój dom na przyjęcie gości - powiedziała w telewizyjnym wywiadzie "Suni", która jest 33. szefową misji na ISS, w tym drugą kobietą.

"Podrzucasz orzeszka, czekasz, aż spadnie... a tu nic!"

To już drugi pobyt Williams na pokładzie ISS. Pierwszy raz spędziła tam pół roku na przełomie 2006 i 2007 r. - Uwielbiam tu przebywać, unosząc się w powietrzu. Przez większość czasu mam tę świadomość, że nie będziemy tu wiecznie. Dlatego staramy się jak najbardziej korzystać z naszego pobytu tutaj, fruwając po stacji - mówiła "Suni".

Tylko czasami nachodzą ją myśli o świecie, którym rządzą siły grawitacji. - Trochę czasu mi zajęło przyzwyczajenie się do zasypiania bez łóżka czy układania głowy na poduszce. Mimo to co jakiś czas ktoś bierze torbę orzeszków, z przyzwyczajenia podrzuca jednego i czeka, aż ten wpadnie mu do buzi. A to się oczywiście nigdy nie dzieje... - mówiła ze śmiechem. - Takie małe rzeczy nadal biorą nas z zaskoczenia. Mimo to przebywanie w mikrograwitacji jest bezcenne. Kochamy każdy moment, który tu spędzamy - dodała.

Przygotowania do rekordowo długiej misji ISS w toku

"Suni" również wróci na Ziemię w listopadzie, ale - jak zapowiedziała - ISS jest w trakcie przygotowań rekordowo długiej misji kosmicznej, która trwać będzie rok. Nie rozpocznie się jednak przez kolejne dwa czy trzy lata. Chętnych do wzięcia w niej udziału jednak nie brakuje. - Bardzo chciałabym spędzić tu cały rok. Wiem, że wielu innych astronautów też ma na to ochotę i będzie starało się o udział w misji - mówiła Williams.

Do tego czasu pracownicy Stacji będą pracować nad ułatwieniem przyszłym uczestnikom misji spędzenia 12 miesięcy na orbicie. Aktywnie pomagać im będą ci, którzy biorą udział w obecnych misjach. - Jako członkowie załogi poznajemy się zawsze całkiem dobrze, dzieląc się informacjami, wiedzą, ucząc się od siebie także o tym, jak rozwiązywać problemy. To ciągły proces - mówiła.

- Osobiście wydaje mi się, że planetę opuszczamy nie jako przedstawiciele konkretnego kraju, ale po prostu jako ludzie. I mam nadzieję, że kiedy pewnego dnia będziemy wyruszać na zwiedzanie innych planet, również zrobimy to jako ludzie - dodała Williams.

DOSTĘP PREMIUM