Wyhodowali marihuanę, która nie odurza, a uśmierza ból. "Wreszcie chodzę, nie płacząc"

Na północy Izraela hodowany jest specjalny gatunek marihuany, który nie powoduje odurzenia - informuje BBC. Plantacje należące do koncernu farmaceutycznego Tikun Olam są strzeżone przez uzbrojonych żołnierzy, a dojrzałe rośliny wykorzystywane są w medycynie jako środki przeciwbólowe. - Wreszcie mogę chodzić, nie płacząc z bólu - mówi 12-letni David Sabach, który choruje na raka i przyjmuje leki na bazie nowej marihuany.

Naukowcom z Tikun Olam, pracującym w ściśle strzeżonych laboratoriach, udało się wyhodować szczep marihuany pozbawiony związku THC, który ma silne działanie psychoaktywne. Zamiast niego w nowym gatunku marihuany znajduje się wysokie stężenie związku CBD, który ma za to silne właściwości przeciwbólowe i przeciwzapalne.

- CBD nie łączy się z receptorami, więc nie powoduje żadnych reakcji, które byłyby przez niektórych niepożądane - mówi prof. Ruth Galily, immunolog z Uniwersytetu Hebrajskiego, która zajmuje się badaniem kanabidiolu (CBD) od 15 lat.

Zaznacza, że po zażyciu leku z nowego szczepu marihuany można wykonywać wszystkie czynności dnia codziennego bez żadnego ryzyka. - Po tym nie ma się żadnego odlotu. Można prowadzić samochód, można pracować, można robić zwykłe, codzienne rzeczy. Ten lek jest absolutnie nietoksyczny - mówi dla BBC Galily.

"Wreszcie nie boli, jak chodzę"

Zach Klein, dyrektor ds. rozwoju w Tikun Olam, wyjaśnia, że leki na bazie nowego szczepu przeznaczone są dla trzech kategorii pacjentów. - Są one tak naprawdę dla osób pracujących, osób starszych i dzieci, których neurony mózgowe chcemy oszczędzać w jak największym stopniu - tłumaczy BBC.

12-letni David Sabach, który choruje na raka, wcześniej przyjmował jedynie morfinę, żeby uśmierzyć ból. - Pomagała tylko na kilka minut - żali się. Od niedawna zaczął przyjmować marihuanę produkowaną przez Tikun Olam w postaci czekolady i ciasteczek.

- Działa przez cały dzień, przez co czuję się znacznie lepiej. Wreszcie mogę chodzić i nie płakać z powodu bólu nóg - mówi David.

"W końcu mam apetyt"

Marihuany jako środka medycznego używa w Izraelu ponad 10 tys. osób. Najczęściej są to chorzy na raka, stwardnienie rozsiane oraz parkinsona. Jednak nie wszystkim podobają się najnowsze osiągnięcia naukowców w jej hodowli. Wiele osób uważa, że naturalne współwystępowanie THC i CBD w roślinie gwarantuje skuteczne działanie przeciwbólowe.

- Te proporcje nie powinny być zmieniane. Występują w przyrodzie w sposób naturalny i były w takiej postaci używane od tysięcy lat - mówi anonimowy pacjent w jednym ze szpitali w Tel Awiwie. Używa marihuany zawierającej THC podczas chemioterapii. Kilka miesięcy temu miał usuwany żołądek z powodu raka.

- Po pierwsze, uśmierza ból. A po drugie, pobudza apetyt, co w przypadku ludzi w trakcie chemioterapii jest błogosławieństwem - podkreśla.

Jak informuje BBC, międzynarodowe koncerny farmaceutyczne ciągle eksperymentują z proporcjami różnych substancji znajdujących się w marihuanie, a wkrótce będą powstawać kolejne syntetyczne odmiany.

- Nowy rodzaj marihuany wyhodowany przez izraelskich naukowców może wpłynąć na zmianę prawa w wielu innych krajach, które zakazują jej używania nawet w celach medycznych - pisze BBC.

DOSTĘP PREMIUM