Niemiecka Antifa: zablokujemy antyeuropejski i antypolski marsz neonazistów

Gdzie będzie niemiecka Antifa w najbliższy weekend? Ma blokować marsz neonazistów w Niemczech. Oddział partii NPD zwołał na 10 listopada demonstrację we Frankfurcie nad Odrą. Protest ma mieć antyeuropejski i antypolski charakter - mówi Antifa.

"Najpierw wbrew woli większości obywateli zniesiono kontrole na granicach. Teraz ponosimy skutki tego błędu" - piszą skrajni prawicowcy z brandenburskiego oddziału niemieckiej partii NPD w ulotce opublikowanej na swojej stronie internetowej .

Neofaszyści wyliczają: po zniesieniu kontroli liczba kradzieży samochodów wzrosła o 250 proc. Według NPD wzrosła też liczba włamań do mieszkań, a działalność "przestępczych band i międzynarodowych sieci handlu narkotykami" na niemiecko-polskim i niemiecko-czeskim pograniczu kwitnie. Przywołują słowa Nicolasa Sarkozy'ego, który uznał otwarcie granic za zbyt pospieszne.

Wśród winnych NPD wskazuje nielegalnych imigrantów. "To zagrożenie bezpieczeństwa wewnętrznego Niemiec" - piszą prawicowcy. Żądają wyjścia Niemiec z Unii Europejskiej, przywrócenia kontroli na granicach i wyrzucenia obcokrajowców, którzy popełnili przestępstwa. I wzywają do demonstracji na ulicach Frankfurtu nad Odrą. Ma ona rozpocząć się 10 listopada o 12 przy dworcu kolejowym.

Antifa chce blokować marsz

Przemarsz neonazistów chcą zablokować działacze niemieckiej Antify. Do blokady antyfaszyści nawołują na stronie internetowej "Nie ma miejsca dla nazistów" .

- Już nieraz w przeszłości NPD rozpowszechniała antypolskie, antyeuropejskie i rasistowskie hasła - czytamy w manifeście zamieszczonym w witrynie internetowej. Antyfaszyści zapowiadają, że nie pozwolą przejść demonstracji NPD ulicami przygranicznego Frankfurtu. Odwołują się też w manifeście do blokady marszu skrajnej prawicy w Warszawie, 11 listopada ubiegłego roku.

Sojusz "Kein Ort für Nazis Frankfurt (Oder)" ["Nie ma miejsca dla nazistów", oddział Frankfurt nad Odrą - red.], który jest inicjatorem blokady marszu NPD, składa się z wielu organizacji nie tylko z Frankfurtu, ale także Słubic i kraju związkowego Brandenburgii. Do antyfaszystów z Niemiec mają dołączyć też Polacy. Chcą działać wspólnie pod hasłem: "Nas nie dzieli narodowość, nas łączy wspólna walka z faszyzmem".

Blokady mają być dowodem ponadgranicznej solidarności graniczących ze sobą niemieckiego Frankfurtu i polskich Słubic. Organizatorzy antyfaszystowskich blokad cytują w oświadczeniu słowa polskiego weterana II wojny światowej, członka Batalionów Chłopskich, Jana Paciejewskiego ze Słubic: "Wspieram ruch antyfaszystowski, bo straciłem przez faszystów ponad 16 osób z rodziny. Ważne, żeby walka była kontynuowana, tak przez Polaków, jak i przez Niemców, by historia się nie powtórzyła".

- Działamy też po to, by walka członków polskiego ruchu oporu, którzy oswobodzili wielu ludzi z niemieckich obozów koncentracyjnych, nie poszła na marne - wtóruje mu Janek Lassau, rzecznik związku Kein Ort für Nazis Frankfurt (Oder).

To nie pierwsza wspólna inicjatywa

To nie pierwsza taka inicjatywa. Jeszcze w marcu tego roku sojusz masowymi blokadami we Frankfurcie zapobiegł przemarszowi neonazistów ulicami miasta.

Z kolei polskie "Porozumienie 11 listopada" nawołuje, by nie godzić się także na przemarsze skrajnej prawicy w Polsce 11 listopada (marsz NOP we Wrocławiu i marsz ONR i MW w Warszawie).

DOSTĘP PREMIUM